Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Marek Łoś – Niepoprawny optymista

Dodano: 20/07/2012 - Numer 263 - 20.07.2012
Gdybym miał określić Marka, to powiedziałbym: wieczny optymista. Gdy zadzwoniła do mnie Ania Łoś i powiedziała, że miał rozległy zawał, był to dla mnie szok, bo Marek był pełen energii, a ja traktowałem go jak brata. Drukował w podziemiu, był kolekcjonerem i bibliofilem. Przede wszystkim jednak był wydawcą z powołania. Wydawał moje książki, przełamując moje opory, bo po „Księżach wobec bezpieki” miałem dość. Jednak namówił mnie m.in. na wywiad-rzekę „Moje życie nielegalne”, a potem „Nie zapomnij o Kresach”. Angażował się też w działalność patriotyczną, począwszy od Marszu Kadrówki, a na głodówce w obronie historii skończywszy. Ostatni raz odwiedziłem go 13 lipca. Przywiozłem mu z Kanady znak drogowy „Uwaga! Łosie!”, bo zbierał bibeloty z tymi zwierzętami. Ugotował pstrąga. Omawialiśmy
     

85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze