Rynki w trudnej sytuacji

numer 2325 - 13.05.2019Gospodarka

GIEŁDA Niełatwy tydzień dla rynków. W tle decyzja Donalda Trumpa. Na GPW silne spadki w segmencie dużych spółek. W piątek poprawa w Europie i USA.

Poniedziałkowe notowania inwestorzy zapamiętają zapewne na długo. Zaczęło się w Azji. Choć Tokio wciąż pauzowało, to w Szanghaju doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Indeks SHC stracił 5,6 proc., a wskaźnik China A50 ponad 4,9 proc. W tle tak dużej przeceny widoczne było praktycznie jedno wydarzenie. Weekendowa deklaracja Donalda Trumpa o nałożeniu na Chiny kolejnych ceł. A to pod znakiem zapytania postawiło dotychczasowe rozmowy o poprawie relacji między obu krajami.

Azja praktycznie w całości zakończyła dzień na minusie, kiepski początek miała także Europa, gdzie przed południem indeksy traciły nawet ponad 2 proc. Również Warszawa znalazła się pod wpływem „azjatyckiego niżu” i WIG20 tuż po godz. 14 spadł poniżej 2280 pkt. A to oznaczało prawie 40 pkt niżej niż w piątek. Potem było już nieco lepiej i WIG20 zakończył dzień spadkiem o 1,25 proc. i odczytem 2290 pkt. Jednakże w elicie parkietu jedynie cztery spółki zyskały na wartości (najwięcej, 1,5 proc., walory Dino PL). Poprawa w drugiej części dnia to przede wszystkim efekt małych spadków w USA, gdzie DJIA zniżkował tylko 0,25 proc., wyraźnie zyskując po kiepskim otwarciu.

Wtorek nie przyniósł niestety odreagowania na azjatyckich parkietach. Indeks China A50 zyskał zaledwie 0,5 proc., co trudno uznać za element odreagowania. Do gry powróciło Tokio, ale w niezbyt dobrym stylu, bo Nikkei stracił 1,6 proc. pomimo niezłego odczytu indeksu PMI dla przemysłu, który był wyższy niż oczekiwania analityków.

Warszawa, podobnie jak cały kontynent, trzymała się w miarę dobrze do południa, choć indeksy i tak notowały spadki. Od godz. 14 rozpoczął się wręcz gwałtowny zjazd w dół. Jednym z powodów była publikacja prognoz Komisji Europejskiej. Te dla Europy nieznacznie spadły (do poziomu tegorocznego wzrosty PKB na poziomie 1,4 proc.), dla Polski wyraźnie wzrosły (4,5 proc. w bieżącym roku). Drugi czynnik to niepokój na linii USA – Chiny i spadki na początku nowojorskich notowań. Jednak słabość Europy widoczna była też nad Wisłą i o godz. 17 WIG20 tracił ponad 2,4 proc., a na minusie dzień zakończyło 19 spółek z giełdowej elity.

Druga liga parkietu również zanotowała sporą obniżkę. Indeks bronił się przed spadkiem poniżej 4 tys. pkt. Na szczęście skutecznie, choć na koniec dnia wynosił zaledwie 4008 pkt. Na rynku wyraźnie wzrosły obroty (ponad 700 mln zł), co przy tak dużych spadkach nie było dobrym znakiem



zawartość zablokowana

Autor: Rafał Grodowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się