W cieniu góry ryby

​NEPAL \ Machhapuchhare

numer 2370 - 05.07.2019Podróże

Jak zgaduję, szukacie pokoju? – chudy, ciemno opalony chłopak bardzo szybko wyłapuje nas wysiadających z głośnego i rozklekotanego autobusu, który przywiózł nas dopiero co z Katmandu. Oto jesteśmy w Pokharze. Drugim pod względem liczby mieszkańców mieście Nepalu.

Chłopak to typowy „wyłapywacz”, jakich zatrudniają właściciele tutejszych hosteli. Za każdego, kogo przyprowadzą, otrzymują zwykle niewielką prowizję. Kilka takich osób jak my i będzie miał na obiad. Swoją drogą chłopak nie musiał się zanadto trudzić, aby nas znaleźć. W autobusie byliśmy jedynymi ludźmi o jaśniejszej karnacji. W górach nadal zima. Luty nie zachęca do wypraw wyżej. W Pokharze dziś jest więc jakby puściej niż zazwyczaj.

– A ile za pokój? – pytamy zgodnie, zaczynając nasze nepalskie negocjacje. Po niedawnej wizycie na bazarze w Katmandu jesteśmy dobrze zorientowani w tej materii.

– To już z szefem załatwiajcie – zbywa nas.

Sami się sobie dziwimy, że dajemy mu się poprowadzić. Zwykle bowiem nie bierzemy pierwszej lepszej okazji. Tym bardziej jeśli nie znamy ceny. Tym razem jednak chłopakowi wyraźnie dobrze patrzyło z oczu. I dodatkowo zaoferował, że załatwi transport pod hostel. Gratis. A to już coś, przyznacie sami. Zwłaszcza że po sześciogodzinnej przeprawie dwustukilometrowym odcinkiem ze stolicy kraju mamy już serdecznie dość. Wszystkiego.

Z pokładu trójkołowego tuk-tuka (sprytny wehikuł powstały z połączenia rikszy i pojazdu zmotoryzowanego) Pokhara jawi się znacznie sympatyczniej aniżeli głośne i zapylone Katmandu. Czuć bliskość gór. Do największej naturalnej ściany świata jest stąd już naprawdę blisko. Piękne Himalaje można oglądać nawet z lokalnego dworca autobusowego. Słynny, mierzący blisko 7 tys. metrów n.p.m. Machhapuchhare (swoją drogą uważany często za najpiękniejszy szczyt Himalajów) jest oddalony od centrum miasta o zaledwie 30 km w linii prostej. Lokalni mieszkańcy twierdzą, że Himalaje najpiękniej prezentują się z dachów tamtejszych hoteli



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się