​Wtorek bez politycznych emocji

numer 2525 - 08.01.2020Gospodarka

SUROWCE Ropa była na lekkim minusie. Złoto po poniedziałkowym rekordzie we wtorek wypadło słabiej. Metale przemysłowe na niewielkim plusie.

Poniedziałek pokazał, że sytuacja polityczna nie jest neutralna dla rynku surowców. Tuż po godz. 8 ropa kosztowała ponad 70 dol., a kolejne godziny tylko nieznacznie osłabiły kurs gatunku brent. Potwierdzeniem, że na rynku nie jest dobrze, był przede wszystkim kurs złota. Szlachetny metal zyskiwał ponad 1,7 proc., notując kursem 1588 dol. najwyższą wartość od prawie siedmiu lat. Umocnienie notowało również srebro, a zdecydowanie gorszy nastrój widoczny był w segmencie metali przemysłowych. Na minusie była miedź tracąca ponad 0,7 proc., a spadki notowały także aluminium i nikiel. Poniedziałkowe popołudnie było już spokojniejsze i po godzinie 16, gdy Nowy Jork wrócił do gry, ropa drożała o mniej niż 1 proc., a kurs złota wynosił ok. 1575 dol. Kolejne godziny wyraźnie zmieniły sytuację i ropa naftowa zmagania zakończyła jedynie symbolicznym wzrostem o 0,5 proc. A to oznacza, że jak na razie inwestorzy nie obawiają się eskalacji konfliktu. Także złoto straciło na wartości, kończąc dzień umocnieniem o 16 dol., co zarazem oznaczało, że od południowego rekordu straciło ponad 20 dol. A to dobry znak dla światowych rynków. Taki obraz potwierdziła także symbolicznie drożejąca miedź.

W tle poniedziałkowych zmagań widoczny był także lepszy od prognoz amerykański wskaźnik PMI dla sfery usług. Indeks CRB, który o poranku notował odczyt przekraczający 187,7 pkt, na koniec dnia osiagnął wartość o ponad 1,3 pkt niższą.

Osłabienie negatywnych emocji potwierdził wtorkowy poranek. Ropa brent traciła przed godz. 7 ponad 1 proc



zawartość zablokowana

Autor: Rafał Grodowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się