​Strażacy poskromili pożary w Australii

CANBERRA \ Australijscy strażacy osiągnęli ogromny sukces w walce z pożarami, które od trzech miesięcy trawią kontynent. Kolejną dobrą informacją są przewidywania synoptyków zapowiadających deszcze.
W końcu opanowany został gigantycznych rozmiarów pożar, który rozprzestrzeniał się na górzystym obszarze Gospers na północny-zachód od przedmieść Sydney. Strażacy w ostatnim czasie podali, że opanowanych zostało również kilkadziesiąt innych, mniejszych pożarów. O skali strat świadczy to, że żywioł zniszczył obszar trzykrotnie większy od aglomeracji Londynu, a także przyczynił się do wywołania innych pożarów. Obszar zniszczeń to 800 tys. ha.
Straty oceniane są na co najmniej 5 mld dol. australijskich. Zginęło co najmniej 28 osób i spłonęło 10 mln ha lasów.
Dobrą informację o walce z żywiołem przekazały ostatnio służby meteorologiczne, które zapowiadają, że w tym tygodniu w rejonach dotkniętych pożarami spadnie 50 mm deszczu. W wyniku pożarów i suszy ucierpiały australijskie flora i fauna. Szacuje się, że zginęło ok. miliarda zwierząt. Ostatnio minister ochrony środowiska Sussan Ley ostrzegła, że koale australijskie będą musiały zostać sklasyfikowane na niektórych obszarach kraju jako gatunek zagrożony. W stanie Nowa Południowa Walia wyginęło ok. 30 proc. populacji tych zwierząt.
W tym tygodniu w Parlamencie Europejskim odbyła się dyskusja na temat przyczyn pożarów w Australii i innych klęsk żywiołowych, do których doszło w ostatnich latach. Według chadeków, socjalistów i liberałów tego typu zjawiska dowodzą, że klimat ociepla się pod wpływem działalności człowieka. – Te zjawiska będą nas dotykały coraz bardziej. Czy potrzebujemy więcej dowodów na to, że przeciwdziałanie zmianom klimatycznym oraz niszczeniu środowiska jest absolutnie konieczne? – pytał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maroš Šefčovič. Stwierdzenia te odrzuciła jednak część konserwatystów, którzy zwracali uwagę, że do masowych pożarów w Australii dochodziło również w przeszłości. – Jak ten parlament troszczy się o klimat, skoro raz w miesiącu wszyscy europosłowie przenoszą się na cztery dni do Strasburga, generując tym samym produkcję CO2? – pytała europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jadwiga Wiśniewska.

Autor jest dziennikarzem
Polskiego Radia

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze