​Rzecznik od Jaruzelskiego

Prof. Ewa Łętowska znów przegapiła okazję, by powstrzymać się od niemądrego komentarza. Ta znana w peerelowskich i postkomunistycznych mediach prawnik skomentowała podpisanie przez prezydenta ustawy ratującej polskie sądownictwo przed anarchią. „Gdy naga siła polityczna odmawia respektowania prawa i używa go do wywierania presji, to prawo jest bezsilne, a demokracja umiera. Jest to wszystko głęboko upokarzające dla prawnika, obywatela i człowieka” – wyznała niemieckiej bulwarówce wydawanej po polsku. Można rzec, pani profesor wie, co mówi. Pamiętam, jak stała po stronie „nagiej siły politycznej”, która „odmawiała respektowania prawa”, i gdy to „wszystko było upokarzające dla prawnika, obywatela, człowieka”. Był to czas reżimu Jaruzelskiego i Kiszczaka, gdy Ewa Łętowska drwiła w żywe oczy
65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze