Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rybka zepsuła się od głowy

Dodano: 04/09/2012 - Numer 301 - 04.09.2012
Znam te dzieci od lat. Kupuję od nich jesienią grzyby, gdy wracam z wakacji. Żal mi ich. Biedne, obdarte, stoją godzinami przy szosie. Najczęściej przepłacam, ale grzyby są dobre i świeże. W sam raz na Wigilię. Chwyciły 50 zł. Coś mnie tknęło, zajrzałam od razu do pojemnika. Na dnie gruba warstwa zapleśniałych zgniłków, na wierzchu parę ładnych prawdziwków. Dzieci uciekły, zanim zdążyłam się odezwać. Nieopodal stali dorośli z tej wioski, może starsi bracia, może krewni. – Widzi pan, zgniłki! – A idź stąd, babo! – krzyknął podgolony osiłek. – Jako świadoma obywatelka sama zdecydowałaś o zakupie towaru, a teraz chcesz biednym dzieciom od ust odjąć swoje parszywe srebrniki? – Grzyb zawsze może trochę się popsuć – powiedział pojednawczo drugi, podchodząc. Podniósł parę kamieni i zmierzał ku
     

76%
pozostało do przeczytania: 24%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze