Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pieprzne pierogi

Dodano: 10/02/2020 - numer 2553 - 10.02.2020
KINO \ Premierę „365 dni” promowano hasłem, że to polska wersja „50 twarzy Greya”. I wszystko się zgadza. Twórcy „365 dni” również udowodnili, że kino erotyczne musi być kinem boleśnie nieambitnym. Nie wyjaśnili jedynie, dlaczego tak ma być. Jest rzecz, w której „365 dni” jest lepsze od „50 twarzy Greya”. Dziwić mogło, że amerykański film sprzed pięciu lat rozpalał emocje części publiczności. Historia Greya to bowiem opowieść o wykorzystywanym w młodości mężczyźnie, nad którym fizycznie i psychicznie znęcała się starsza kobieta. Jego fascynacje erotyczne były zbudowane na chorej i bardzo krzywdzącej relacji, za którą kobieta powinna trafić za kratki, a młody mężczyzna powinien być objęty opieką psychiatryczną. Tymczasem twórcy książki i filmu uznali, że takie
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze