Ostrzelano biuro europosła PiS

fot. Twitter/d
fot. Twitter/d

SKANDAL \ Nieznany sprawca strzelał w biuro Ryszarda Czarneckiego

W nocy z czwartku na piątek nieznany sprawca ostrzelał biuro poselskie europosła Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Czarneckiego w Nowym Dworze Mazowieckim. Według policji strzały oddane zostały prawdopodobnie z broni pneumatycznej. Nie wiadomo, kto stoi za atakiem. Ostrzelanie mojego biura w Nowym Dworze Mazowieckim nastąpiło pod osłoną nocy. Było to zwieńczenie serii incydentów. Od kilkunastu dni biuro było systematycznie niszczone poprzez naklejanie nienawistnych plakatów – powiedział w rozmowie z „Codzienną” Ryszard Czarnecki. Europoseł wyjawił ponadto, że kilka godzin przed ostrzelaniem wybita została szyba w samochodzie radnego Prawa i Sprawiedliwości, który był zaparkowany niedaleko biura. – Od słów do kul, tak można powiedzieć – ocenił. Polityk wyjawił, że sprawą zajęła się policja, która wszczęła śledztwo. – Teren został odgrodzony, przybyli także funkcjonariusze z Warszawy, kawałek chodnika został zamknięty. Pod biurem zgromadziło się wiele osób oburzonych tą sytuacją. Warto zaznaczyć, że nie jest to pierwsze tego typu zdarzenie, wcześniej podpalono biuro poselskie Beaty Kempy, a sprawca tego podpalenia został zidentyfikowany i w tej chwili jest na wolności – powiedział. Ryszard Czarnecki wyjawił, że niestety nie ma żadnych świadków, którzy widzieli bądź słyszeli zajście. – Być może są jakieś ślady na nagraniach z monitoringu. Tu jest monitoring miejski, a także wielu prywatnych firm, bo budynek znajduje się w ciągu pasma lokali usługowych. Nagrania sprawdza policja – mówił. Polityk zaznaczył ponadto, że praktycznie nie ma wątpliwości co do tego, że budynek został ostrzelany. – Są ślady. Policja stwierdziła, że prawdopodobnie były to strzały z broni pneumatycznej – zaznaczył. – Jest za wcześnie, żeby wyjaśnić, w jaki sposób doszło do uszkodzeń. Czynności prawdopodobnie będą prowadzone pod kątem uszkodzenia mienia oraz narażenia na niebezpieczeństwo – poinformowała policja w Nowym Dworze Mazowieckim. Atak w rozmowie z „Codzienną” skrytykowali politycy związani z opozycją. – Każdy atak na biuro parlamentarzysty jest czymś niedopuszczalnym. Oczekuję, że służby podejmą stosowne działania w celu wyjaśnienia tej sprawy. Nie mam zbyt wielu informacji na ten temat, ale nie wiązałbym tego z kampanią wyborczą – powiedział senator Polskiego Stronnictwa Ludowego Jan Filip Libicki. – Jestem wstrząśnięta, bo do takich zachowań nie powinno dochodzić. Są to działania przestępcze. Bardzo współczuję panu posłowi. To jest po prostu straszne, bo powinniśmy umieć się różnić. Jeżeli zaczyna dochodzić do czegoś takiego, to może to spotkać każdego posła z każdego ugrupowania – stwierdziła posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Piekarska z Inicjatywy Polskiej. Paweł Szramka ocenił, że powodami tej sytuacji są zaostrzający się spór polityczny oraz trwająca kampania prezydencka. – Gdy trwa kampania wyborcza, napięcie rośnie, ale nie oszukujmy się. Przez całą kadencję politycy grają na emocjach i niestety później odbija się to takimi przypadkami, jak zaatakowanie biura pana posła. Trzeba to oczywiście jak najmocniej potępić – zaznaczył poseł Kukiz’15.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze