Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie ma równych i równiejszych w czasach pandemii

Dodano: 18/03/2020 - numer 2585 - 18.03.2020
fot. Fotomag/Gazeta Polska
fot. Fotomag/Gazeta Polska
Do chwili oddania gazety do druku liczba osób zarażonych koronawirusem w Polsce wynosiła 221, z czego pięć to niestety ofiary śmiertelne. Jednym z zarażonych COVID-19 jest członek polskiego rządu, minister środowiska Michał Woś. Z kolei resort rozwoju zaapelował, aby firmy, które mogą pomóc w produkcji m.in. fartuchów ochronnych, kombinezonów ochronnych, maseczek z filtrem, gogli oraz płynu do dezynfekcji, kontaktowały się z przedstawicielami ministerstwa.
Po ponad 3 miesiącach od pierwszych doniesień medialnych o koronawirusie liczba zarażonych osób na świecie przekroczyła już 185 tys., z czego ponad 7,3 tys. zmarło.
Dokładnie 14 dni temu przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia poinformowali, że w Polsce ujawniono pierwszy przypadek COVID-19. Do wczorajszego wieczora zakażonych koronawirusem w polskich szpitalach było już 221 osób. To o 44 więcej niż pod koniec dnia poprzedniego. Niestety, do pięciu wzrósł również bilans ofiar śmiertelnych. Każda z nich miała choroby towarzyszące. Niektóre media podają informacje o kilkunastu tzw. ozdrowieńcach. Jednak przedstawiciele resortu zdrowia podkreślają, że ustąpienie objawów COVID-19 nie oznacza, że dany pacjent jest wolny od koronawirusa.
Nie ma równych i równiejszych
W poniedziałek późnym wieczorem minister środowiska Michał Woś za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, że wykonał tekst na obecność koronawirusa, który dał wynik pozytywny. „Czuję się dobrze. Dziękuję pracownikom służby zdrowia i wyrażam solidarność z wszystkimi chorymi” – napisał minister. Miał on zarazić się od jednego z pracowników Lasów Państwowych, u którego COVID-19 potwierdzono w niedzielę.
Reakcja pozostałych członków rządu była natychmiastowa. „W związku z pozytywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa u ministra środowiska Michała Wosia podjęto działania wynikające z procedur Głównego Inspektora Sanitarnego. Wszyscy ministrowie obecni na ostatnim posiedzeniu rządu zostali poddani wczoraj wieczorem standardowym testom, którym poddawani są wszyscy, którzy mieli kontakt z osobą zakażoną” – poinformował wczoraj w specjalnym komunikacie rzecznik rządu Piotr Müller.
Zaraz po godz. 15 minister zdrowia Łukasz Szumowski zwołał konferencję prasową, na której poinformował, że wyniki testów części członków rządu już otrzymał i wszystkie one są negatywne. – Jeżeli ktoś miał kontakt późniejszy, to jeszcze będzie wykonywał testy we własnym zakresie – dodał. Minister zdrowia podkreślił również, że „na dzień dzisiejszy nie mamy żadnych danych o potwierdzonych wynikach pozytywnych z bezpośredniego otoczenia pana prezydenta”. Jednocześnie zaznaczył, że w każdym urzędzie pracują setki osób. – I na pewno gdzieś ktoś wynik pozytywny ma – mówił minister.
Podkreślił również, że badane są osoby, które kontaktowały się z zakażonym. – To nie jest tak, że w związku z jednym zakażeniem cały rząd ma się przebadać. Tylko te osoby, które miały bezpośredni kontakt z panem ministrem Wosiem – podał Szumowski.
Komentarz zbędny…
Trudną sytuację ministra Michała Wosia w szokujący sposób postanowił wykorzystać lider największej partii opozycyjnej Borys Budka, który na antenie TVN24 insynuował, że szef resortu środowiska po znajomości zrobił sobie test na obecność koronawirusa. „Pojawiły #FakeNews, że miałem test po znajomości: mówił @bbudka w @KropkaNadI. Bzdura. W niedzielę po wynikach leśnika pojechałem do szpit. zakaźnego wg wytycznych@GIS gov (bo kaszlałem), po teście kwarantanna. Wynik dzisiaj, a wtedy info do @PremierRP
i @SzumowskiLukasz” – odpowiedział za pośrednictwem Twittera Woś.
Nauczanie online na dłużej?
Przypomnijmy, że do 25 marca wszystkie szkoły i przedszkola w kraju są zamknięte – nie odbywają się w nich zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. Wyjątkiem są m.in. placówki w podmiotach leczniczych i specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych.
Wczoraj jednak minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski poinformował, że „prawdopodobnie dwutygodniowa przerwa w szkołach zostanie wydłużona”. – Oczywiście przygotowujemy się do tego, że przerwa w tej tradycyjnej formie nauki w szkole, w klasie będzie się wydłużała. Dlatego przygotowujemy nauczycieli, uczniów i rodziców na inny sposób nauczania, oni wszyscy będą musieli współpracować – mówił na antenie TVP1 Piontkowski. Szef resortu edukacji pytany był również, czy jest możliwe, że uczniowie nie wrócą do szkół przed świętami wielkanocnymi. – Bardzo prawdopodobne, że tak będzie, że kolejnym momentem, do którego przedłużymy okres zamknięcia szkół, to będą święta wielkanocne, i po tym terminie będziemy sprawdzali, co dalej – odpowiedział. Jednocześnie podkreślił, że na tę chwilę nie ma planów przesunięcia terminów m.in. egzaminów maturalnych i ósmoklasistów.
Zarażanie pomocą
Gdy Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię, część przedstawicieli świata nauki przekonywało, że teraz czeka nas podwójny sprawdzian: z walki z wirusem i ten drugi – z człowieczeństwa. Już teraz możemy znaleźć informacje o zawyżanych cenach środków dezynfekujących i antybakteryjnych. Słyszymy również o innych pomysłach zarobkowych wykorzystujących obecną sytuację zagrożenia epidemicznego.
Jednak na tle tych ohydnych praktyk warto opisać zachowania godne naśladowania. Wiele restauracji, barów i lokali gastronomicznych w całej Polsce zdecydowało się w najbliższym czasie nieodpłatnie dostarczać posiłki pracownikom służby zdrowia i potrzebującym, którzy ze względu na ogromną ilość pracy lub odbywanie kwarantanny nie są w stanie sami przygotować sobie pożywienia. Dostrzegalna jest również pomoc sąsiedzka oferowana osobom w podeszłym wieku – tego typu ogłoszenia masowo zamieszczanie są na osiedlach w różnych miastach i w mediach społecznościowych. Specjalną inicjatywę o nazwie #SenioPomoc przygotował również poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. – Wszystkie osoby starsze i samotne z Poznania i powiatu poznańskiego potrzebujące pomocy w zrobieniu zakupów mogą do nas dzwonić i pisać: 537 536 194, biuro@bartlomiejwroblewski.pl. Pomożemy! – poinformował polityk PiS.
Ważny apel wystosowało również Ministerstwo Rozwoju. „Jeżeli możesz pomóc w produkcji fartuchów ochronnych, kombinezonów ochronnych, maseczek z filtrem, gogli, wzmocnionych rękawic, rękawiczek ochronnych oraz płynu do dezynfekcji – napisz do nas na adres pomagamy@mr.gov.pl” – czytamy w mediach społecznościowych MR.
 
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze