Zniewalający McConaughey na twojej kanapie

KINO DOMOWE \ Gdy samce alfa idą w tany, widzowi pozostaje tylko oddawać się zachwytom. A Guy Ritchie potrafił wyciągnąć ze swojej aktorskiej śmietanki wszystko to, do czego aktorzy ci zostali stworzeni. A może nawet odrobinę więcej. Na platformie VOD Cineman.pl znakomity film „Dżentelmeni”.
Mam wrażenie, że do dzieła brytyjskiego mistrza reżyserii Guya Ritchiego nie można by dołożyć żadnej sceny i żadnej z niego usunąć. Uwielbiam, gdy używa wręcz aptekarskiej precyzji przy budowaniu punktów zwrotnych, napięcia i błyskotliwych scen w filmie. I gdy ta precyzja finalnie przekłada się po prostu na świetną rozrywkę. Widz ma świadomość, że za lekkością, z jaką odbiera film, stoi wytężona praca reżysera, którą można porównać do pracy neurochirurga. I gdy filmowcy w pocie czoła realizują każdą kolejną scenę, widzowie wybuchają śmiechem co kilka minut. Każdy żart sytuacyjny jest błyskotliwy i inteligentny. A kryminalny rollercoaster, w którym uczestniczą bohaterowie, nie pozwala na chwilę oddechu.
Mikcey Pearson (zniewalający Matthew McConaughey) to brytyjski król marihuany. Ukryta przez niego wielkich rozmiarów plantacja „królowej Marysieńki” (bo tak ją pieszczotliwie nazywa) przynosi mu pieniądze i władzę. Obraca się w towarzystwie samych wpływowych grubych ryb. Wśród nich są m.in. mafiosi, redaktor naczelny brukowca i jego piękna żona. Świat, w którym żyje Mikcey, to dzika dżungla, w której król może być tylko jeden. Tym królem jest on. I nic tego nie zmieni. Nawet gdy postanowi sprzedać swoją „zieloną krainę szczęśliwości”. Goryle w dżungli dzielą się na niedojrzałe, nieradzące sobie z testosteronem płotki i samce alfa, dla których nietaktem są praktyki bandziorów z ciemnych zaułków. Są inteligentni, dobrze uczesani i skuteczni. Nie rozmieniają się na drobne i nie zawodzą swoich partnerów. Tak jak Guy Ritchie, który potrafi też bardzo sprytnie i z dystansem wypunktować bolączki filmowego biznesu, który jest niczym innym jak dżunglą właśnie. On w tej dżungli jest niekwestionowanym samcem alfa.

Na podstawie tekstu z „Gazety Polskiej”, luty 2020 r.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze