Nieludź w polskim przebraniu

FELIETON \ Wybory „grożą śmiercią lub kalectwem”, ale im – resortowym dzieciom, trzeciemu pokoleniu namiestników Kremla w Kraju Przywiślańskim

„Staruszkowie rozbójnicy” – tak brzmi po polsku tytuł uroczej komedii Eldara Riazanowa z 1972 r., w której kumple organizują niezwykłą intrygę, by uchronić jednego z nich od przedwczesnego wysłania na emeryturę przez ponurych zwierzchników biurokratów, chcących wtrynić na jego miejsce swojego protegowanego. Gdy się słucha na przemian wypowiedzi liderów PO i zwykłych ludzi na temat majowych wyborów prezydenckich, okazuje się, że dominujący wśród tych ostatnich głos emerytów świadczy, że to też nieźli „rozbójnicy”. Daleko im do chwiejności i marazmu charakteryzujących przywódców totalnej opozycji, staruszkowie wręcz rwą się do urn, i to nie tych przeznaczonych im przez „reformy” Balcerowicza i jego następców jak Rostowski, czyli pogrzebowych, ale do tych
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl