Otwarte kościoły i salony fryzjerskie

Niemcy \ Od dziś kolejne luzowanie obostrzeń

Berlin nie ustaje w planowaniu kolejnych etapów łagodzenia obostrzeń dotyczących życia społecznego i gospodarczego. Dzisiaj w wielu landach zostaną otwarte kościoły, kolejne sklepy, salony fryzjerskie i place zabaw. Natomiast jeszcze przyjdzie poczekać na przywrócenie ruchu turystycznego, o co tak bardzo zabiega Austria. Zarówno szef niemieckiego MSW Horst Seehofer, jak i minister spraw zagranicznych Heiko Maas studzą austriackie, ale i niemieckie marzenia o zagranicznych wycieczkach.
Od dziś Niemcy mogą pójść do fryzjera. W maseczce i z zachowaniem wszelkich środków ostrożności, ale jednak. Każdy klient salonu fryzjerskiego musi jednak zostawić w salonie swoje dane kontaktowe, tj. adres, numer telefonu komórkowego i adres internetowy. Na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że któryś z pracowników salonu zostanie pozytywnie przetestowany na obecność koronawirusa. Bez podania danych kontaktowych nie ma mowy o nowej fryzurze – mówią właściciele salonów.
Jedni obawiają się, że salony przeżyją istny najazd klientów, inni wskazują, że wiele osób w obawie przed ewentualnym zakażeniem nie skorzysta z usług fryzjerskich. Powołują się na przykład sklepów, które po otwarciu 27 kwietnia wcale nie odnotowały jakiegoś wyjątkowego oblężenia (zresztą trudno się spodziewać tłumów przy ograniczonej dopuszczalnej liczbie klientów). – W centrum handlowym niedaleko mojego domu część sklepów i tak pozostała zamknięta. A te, które otwarto, mają dość małą powierzchnię, przepisowo w takim sklepie mogą przebywać ekspedientka i jeden klient. Musiałam więc zaczekać ok. 10 minut na swoją kolej, nie jest tak źle. Ludzie często wpadali do tego centrum napić się kawy, coś zjeść, teraz jest to niemożliwe, więc te miejsca i tak są dość wyludnione – mówi Martina mieszkająca w Berlinie. Czy wybierze się do fryzjera? – Tak, jak najbardziej, farba wymaga odświeżenia, mam nadzieję, że przy tych wszystkich obostrzeniach farbowanie włosów jest dozwolone – dodaje.
Wolno demonstrować,
ale do 50 osób
W stolicy Niemiec od dziś można będzie też uczestniczyć w demonstracjach. Limit uczestników: 50 osób. Patrząc na to, co działo się w centrum miasta i na legendarnym Kreuzbergu 1 maja, widać, że Berlińczycy w sumie i tak niewiele sobie robią z tego typu ograniczeń. Policja musiała wielokrotnie interweniować, ponieważ ludzie – od reprezentujących środowiska skrajnej prawicy, przez te prokremlowskie, neonazistowskie, po zwykłych obywateli niezwiązanych z żadną opcją – wyszli na ulice. Bez zachowania wymaganego dystansu społecznego. Nie obyło się bez agresji. Ekipa telewizyjna ZDF została napadnięta przez 15-osobową grupkę, związaną prawdopodobnie ze środowiskiem skrajnej lewicy. Pięć osób z ZDF trafiło do szpitala. Napastnicy odpowiedzą za swój czyn z wolnej stopy. Prokuratura oszczędnie sączy informacje o szczegółach tego zdarzenia.
Świątynie czekają na wiernych
Wczoraj o godz. 10 po raz pierwszy od ogłoszenia narodowej kwarantanny wierni mogli wspólnie modlić się podczas niedzielnej mszy św. w katedrze kolońskiej. Ostatnia msza św. w tej świątyni z udziałem wiernych została odprawiona 14 marca. W budynku jednocześnie mogą się modlić 122 osoby; aby zapewnić sobie możliwość uczestniczenia w nabożeństwach, należy wcześniej się zgłosić. Na stronie katedry uruchomiono zakładkę dla chętnych i od 6 maja będzie można za jej pośrednictwem „zarezerwować” wejściówki na msze od 10 maja.
W Berlinie kościoły zostaną otwarte dopiero 9 maja, a uczestnictwo we mszach św. jest obwarowane licznymi ograniczeniami. Jak czytamy na stronie Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie: „Liczba uczestników mszy św. jest ograniczona do 50 osób. Nie mogą w nich uczestniczyć osoby z objawami przeziębienia i chorobami układu oddechowego. Udział w wieczornej mszy sobotniej i mszy niedzielnej należy zgłosić do biura parafialnego PMK w Berlinie do czwartku włącznie. (…) Osoby zameldowane przez e-mail otrzymają pisemne potwierdzenie. Na mszę św. proszę pojawić się 30 minut wcześniej, aby można było sprawdzić swoje nazwisko na liście uczestników. W kościele jest dostępny środek do dezynfekcji rąk (…). W kościołach nie ma wyłożonych śpiewników – w miarę możliwości korzystamy z własnych. Zaleca się noszenie ochronnej maseczki na usta i nos. Znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy, bez podawania rąk. Komunię Świętą przyjmujemy na rękę”.
Pewną ciekawostką przy okazji otwarcia świątyń jest wyrok Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 30 kwietnia, który obala całkowity zakaz uczestnictwa we mszy św. Zdaniem sędziów trybunału zakaz nie może dotyczyć wszystkich mszy, decyzje w tej materii powinny być podejmowane indywidualnie z uwzględnieniem okoliczności i stopnia zagrożenia zakażeniem. Trybunał przyjrzał się kwestii zakazu uczestnictwa we mszy św. przy okazji wniosku złożonego przez 1,3 tys. członków jednej ze wspólnot muzułmańskich, którzy chcieli spotkać się na wspólnej piątkowej modlitwie podczas ramadanu. Członkowie wspólnoty argumentowali, że w przypadku zgromadzeń o charakterze religijnym można przecież dochować wszelkich zasad bezpieczeństwa, tak jak to ma miejsce w sklepach, poprzez zachowywanie odstępów i noszenie maseczek ochronnych.
Na razie granice zamknięte
Odmrażanie gospodarki jeszcze przez pewien czas nie pójdzie w parze z odmrażaniem turystyki zagranicznej. Heiko Maas, szef niemieckiej dyplomacji, skutecznie studzi emocje wokół tego tematu. – Nie będziemy przecież mogli latem znowu ściągać z urlopów kolejnych 250 tys. ludzi – stwierdził Maas, pytany o możliwość poluzowania obostrzeń związanych z wyjazdami zagranicznymi. Maas przestrzegł przed zbyt pochopnymi decyzjami w tej dziedzinie. Na odmrożenie tej branży liczyła szczególnie Austria, która już półtora tygodnia temu sugerowała uruchomienie ruchu turystycznego na granicy z Niemcami. Szacuje się, że 70 proc. noclegów w austriackich hotelach i pensjonatach rezerwowanych jest przez gości zagranicznych, z czego 37 proc. stanowią Niemcy. W Tyrolu ten wskaźnik sięga nawet 55 proc. Nic dziwnego, że w Wiedniu rośnie zaniepokojenie sceptycznym podejściem Berlina do uelastycznienia granic dla wymiany turystycznej.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze