Zakopower na łamach „GP” zapowiada nową płytę!

MUZYKA \ Z Sebastianem KarpielEM-Bułecką rozmawia Sylwia Kołodyńska

W aktualnym numerze „Gazety Polskiej” Sebastian Karpiel-Bułecka opowiada o pracy nad najnowszym albumem. Poniżej fragment wywiadu z artystą.
Pandemia trwa, ale Ty się nie nudzisz. Rozmawiamy przez telefon. Jest środek tygodnia. Północ. Wracasz z koncertu nagrywanego dla TVP mającego upamiętnić urodziny Jana Pawła II 18 maja...
Tak. To dla mnie bardzo ważny koncert. Darzyłem Jana Pawła II wielką miłością i szacunkiem. Ale fakt, że nagrywaliśmy występ w tak trudnych czasach pandemii, spowodował, że skumulowało się bardzo dużo emocji. Okazja wyjątkowa, wielka radość, ale też dużo niepokoju. Przez epidemię odwykłem od grania, co dodatkowo podniosło poziom stresu. Wyjście na scenę to zawsze świetna okazja do wyrzucenia z siebie emocji. A tym razem skumulowało się ich bardzo dużo, bo i powodów jest nadzwyczaj dużo.
A co się dzieje z Zakopowerem?
Ta wiadomość jest niespodzianką dla fanów. Mamy nagrany materiał na nową płytę. Brakuje jeszcze wielu elementów. Tekstów, wokali, riffów, trąbki… Chcieliśmy wydać płytę jesienią, ale prace stanęły.
Może macie szansę na spokojne dopracowanie materiału? To pewnie nieczęsta okazja. (śmiech)
I tak, i nie. Studio było zamknięte. Dopiero teraz, mam nadzieję, powoli będziemy kończyć materiał. Ale oczywiście wolałbym mieć już tę płytę i grać koncerty.
Kiedy premiera?
Być może na wiosnę. Nie ma sensu robić jej wcześniej, jeśli jej promocji nie będzie można połączyć z trasą koncertowym. To mija się z celem.
W jakim klimacie będzie nowy album?
Zdecydowanie innym od tego z płyty „Drugie pół”. Raczej bliżej klimatu krążka „Boso”. Nowa płyta będzie mocniejsza, bardziej rock’n’rollowa i energetyczna.
Zaskoczycie czymś fanów?
Oczywiście, ale przecież nie powiem ci czym! Zdradzę tylko, że na płycie będzie cover polskiego utworu. Ale nie ma szans, by ktokolwiek mógł się domyślić, o jaką piosenkę chodzi.
A teksty?
Nad tekstami jeszcze pracujemy.
Czyli wiadomo, że będzie o miłości. (śmiech)
Bo nie ma nic bardziej wartościowego od miłości i nic nie niesie tyle nadziei. Bez miłości nie ma życia. I w czasie epidemii, i bez niej.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze