„Tryptyk rzymski” – tajemnica przemijania

WYWIAD \ Z Włodkiem Pawlikiem, kompozytorem jazzowym, rozmawia Sylwia Kołodyńska

Sztuka bez publiczności umiera, tymczasem 18 maja Jan Paweł II dał nam światełko w tunelu – mówi Włodek Pawlik, kompozytor jazzowy. Długo po koncercie „Tryptyk rzymski” w bazylice św. Krzyża w Warszawie 18 maja nie mógł Pan ochłonąć. Z jakiego powodu? Koncert oczywiście też był transmitowany do internetu, ale mieliśmy wielkie szczęście zagrać koncert na żywo przy udziale publiczności. Było ok. 180 osób. Teraz, w czasie pandemii, gdy jesteśmy od siebie prawie kompletnie odizolowani, dane mi było wraz z aktorem Arturem Żmijewskim wykonać to dzieło publicznie. Okazało się, że powierzchnia wnętrza kościoła św. Krzyża w Warszawie wynosi 1800 mkw. I to pozwoliło na obecność tylu osób podczas koncertu. W setną rocznicę
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze