Klarowny podział

Podział generowany przez dwóch kandydatów w wyborach prezydenckich uświadamia, jak przebiega linia sporu o Polskę. Rafał Trzaskowski hołduje najgorszym tradycjom Ludowego Wojska Polskiego, finansuje byłych agentów SB, promuje radykalne organizacje domagające się adopcji dzieci przez homoseksualistów i edukacji homoseksualnej dla najmłodszych, zatrudnia niemieckie firmy do obsługi miejskich spółek, a za granicą popiera politykę Berlina i Baracka Obamy przez większość swoich rządów sprzyjającego Moskwie. Poparcie ze strony sił orientujących się na takie wektory ideowe absolutnie nie dziwi. Wielu zaskoczyło poparcie ze strony ultraprawicowego Adama Wielomskiego, jawnie wspierającego wielkoruską politykę. Mnie nie. Wszystkie siły, które chcą Polski niepodległej i silnej, koncentrują się dziś wokół Andrzeja Dudy. Ci, którzy chcą uzależniać decyzje Warszawy od innych stolic, wolą Trzaskowskiego. Nie dziwi mnie, że młodzi ludzie z Marszu Niepodległości, mimo różnicy w poglądach, poparli urzędującego prezydenta. Tak zrobiła większość polityków Konfederacji (choć często nie wprost). Dzisiaj mamy swoiste referendum nad przyszłością Polski i trzeba mimo różnic umieć się w tej sprawie wypowiedzieć.
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze