fot. Willie Siawillie Siau/Zuma Press/Forum

Brutalne pacyfikacje w Hongkongu

CHINY \ Nowy szef hongkońskiej agencji bezpieczeństwa

numer 2675 - 04.07.2020Świat

Setki aresztowanych osób, gaz łzawiący oraz gumowe i pieprzowe kule wystrzeliwane w kierunku manifestantów, chaos pogłębiający się z każdą godziną – tak wygląda rzeczywistość w Hongkongu po wprowadzeniu przez Pekin kontrowersyjnej ustawy o bezpieczeństwie. Nad jej egzekwowaniem od piątku czuwa zaufany człowiek chińskich komunistów.



Jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów było wiadomo, że zostaną one wymierzone w mieszkańców Hongkongu, którzy coraz ostrzej oceniali pogłębiającą się ingerencję Chin w strategiczne obszary działalności regionu. Pekin, by skutecznie zakneblować hongkońską opozycję, przygotował nowelizację prawa o bezpieczeństwie. W praktyce od wtorku każdy może być uznany przez reżim za wroga, terrorystę lub zagranicznego agenta. Eksperci podkreślają, że nowe przepisy obejmują też cudzoziemców i dotyczą nawet przestępstw popełnianych poza Hongkongiem i poza Chinami.

Szybko się okazało, że nowe prawo jest znacznie bardziej drastyczne, niż przewidywano. Od wtorku, gdy demonstracje przeciwko Chinom zaczęły przybierać na sile, zatrzymano w Hongkongu kilkaset osób. By stłumić demonstracje, policja używała gazu łzawiącego oraz gumowych i pieprzowych kul, raniąc wielu uczestników



zawartość zablokowana

Autor: Konrad Wysocki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama