​Bez Bata

Nie rozpaczaj, Asiu! Derby mają swoją magię, swoją oprawę, swoje emocje. To wielkie święto braci wyścigowej. I choć ważniejsza jest Wielka Warszawska, bo startują w niej konie trzyletnie i starsze, to jednak walka o błękitną wstęgę ma w sobie to coś. Zapewne dlatego, że w Derby na Służewcu można wystartować tylko raz i tylko raz je wygrać. I to nie udało się niepokonanej Inter Royal Lady, która dotychczas wygrała dziewięć wyścigów. Derby, zgodnie z przewidywaniami, zwyciężył koń trenowany przez Adama Wyrzyka. Nie była to jednak wspomniana klacz dosiadana przez Joannę Wyrzyk, ale Night Tunder, który miał w siodle championa polskich jeźdźców Szczepana Mazura. Derby wygrywa koń najszczęśliwszy, a nie najlepszy. To nie pierwszy przypadek
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze