Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Moskiewska dzicz

Dodano: 26/10/2012 - Numer 346 - 26.10.2012
Po ponad dwu i pół roku zaczyna do nas docierać straszliwa prawda o tym, jak wyglądała praca „wybitnych patomorfologów” – używając określenia Ewy Kopacz – w moskiewskich prosektoriach po 10 kwietnia. Wszystko wskazuje na to, że ich główna aktywność nie miała nic wspólnego z wykonywaniem badań sekcyjnych. Świadczą o tym gumowe rękawiczki, kawałki czyichś ubrań, patyki, grudy ziemi czy innego rodzaju nieczystości odnalezione dotąd w zaledwie kilku ekshumowanych ofiarach katastrofy. Trudno nazwać to inaczej niż potwornym zdziczeniem. Ale przecież ta dzicz dostała zielone światło od polskiego rządu. Miała pełną swobodę, bo Donald Tusk przynajmniej milcząco zaakceptował jej diaboliczną aktywność. Nie dajmy sobie wmówić, że winnym tego barbarzyństwa jest „ruski” bałagan. Najlepszym dowodem na 
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze