Bezkarność w imię sztuki

WOLNOŚĆ CZY BLUŹNIERSTWO

Uniewinnienia Doroty Nieznalskiej czy „Nergala” w polskich sądach pokazują, że obrażanie chrześcijan pozostaje bezkarne. Dla bluźnierców kostium artysty staje się immunitetem. Artyście wolno więcej – spieszy z wytłumaczeniem chór obrońców. Wolno obrażać, szydzić, drwić, bluźnić, ranić ludzkie uczucia. Genitalia na krzyżu czy niszczenie Biblii to przecież wolność sztuki. A wolność, jak wiemy, to wartość najwyższa. Wolność staje się tu argumentem, wobec którego wszelkie protesty to przejawy ciemnoty, fundamentalizmu i zacofania. Teatralny spektakl, w trakcie którego olbrzymie oblicze Chrystusa – kopia całunu z Manoppello – zostaje na scenie obrzucone odchodami, wywołał gwałtowne protesty katolików we Francji. Pisaliśmy na naszych łamach o reakcji chrześcijan i władz miejskich wobec nich.
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze