Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kronikarz Warszawy

Dodano: 25/05/2013 - Numer 519 - 25.05.2013
TAK ZAPAMIĘTAŁEM \ JULIAN ŻEBROWSKI Marek Nowakowski Natychmiast rozpoznawalny. Mistrz szybkiej karykatury, portretu, rodzajowej scenki z naszego miasta. Kreskę miał jak snajper. Z Czesławem Michniakiem, pisarzem z Poznania, spotkaliśmy się w kawiarni na Ordynackiej. Rok 1972. Przysiadł się Julek. Szybko znalazł wspólny język z moim kolegą po piórze. Obaj przedwojenni. Byli członkami tej samej korporacji studenckiej. Na pamiątkę spotkania Julek w kilka minut naszkicował portret pisarza z Poznania. Podobieństwo fizyczne i coś więcej. Julian Żebrowski niejednego tak przyszpilił na poczekaniu. Stary kelner w „Kameralnej”, który jeszcze posługiwał w „Adrii”. Legendarny dżokej, po wojnie trener na służewieckim torze. Rzemieślnicy ginących zawodów. Ostatni dorożkarz, z którym zabierał się na 
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze