„Nie” dla ograniczenia prawa do zgromadzeń

ZAMACH NA PRAWA OBYWATELSKIE

Numer 56 - 15.11.2011Polska

Prezydent i premier zamierzają zmienić przepisy dotyczące zgromadzeń publicznych. Opozycja obawia się, że przy okazji rządzący chcą ograniczyć możliwość organizowania protestów. Prawnicy mówią: obecne prawo jest wystarczające, trzeba jedynie je egzekwować.

Bronisław Komorowski już w ubiegły piątek zlecił swoim prawnikom poszukiwanie możliwości zmiany przepisów o zgromadzeniach bez konieczności nowelizacji konstytucji. Opozycja obawia się, że zmiany to zawoalowany zamach na wolności obywatelskie. – Nie chciałbym, żeby nowelizacja prawa była pretekstem do ograniczenia wolności – mówi dyplomatycznie Ryszard Czarnecki, europoseł PiS-u.

Jego kolega partyjny Mariusz Błaszczak już nie owija w bawełnę. Podkreśla, że zaostrzenie przepisów dotyczących zgromadzeń publicznych może nieść poważne zagrożenie. Wyjaśnia, że chodzi przede wszystkim o ułatwienia dotyczące wydawania zakazów organizowania manifestacji. Kreśli czarny scenariusz: – Wyobraźmy sobie, że np. ludzie będą chcieli zorganizować protest przeciwko wprowadzanym przez rząd podwyżkom. Żeby do tego nie dopuścić, wystarczy, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wykona polecenie Donalda Tuska i wyda odmowę, od której nie będzie możliwości odwołania. Dodaje: – Prawo do organizowania manifestacji to nie przywilej, ale podstawowe prawo dotyczące wolności obywatelskiej



zawartość zablokowana

Autor: Wojciech Kamiński


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się