Gra orzełkiem

FELIETON KIBICA

Numer 59 - 18.11.2011Sport

Coś mi się wydaje, że sprawa, która urosła do rangi tematu numer 1, jest bardzo na rękę nic nierobiącemu w ostatnim czasie premierowi Tuskowi. „Nie potrafię pojąć, jak można grać bez orzełka” – grzmi były reprezentant w piłce nożnej Jan Tomaszewski. Drogi panie Janku, o ile mnie pamięć nie myli, to właśnie pan jako jedyny z drużyny Kazimierza Górskiego na mistrzostwach świata grał właśnie bez orzełka na piersi. I jakoś panu do głowy nie przyszło stawiać ultimatum: „Albo gram z orzełkiem, albo wyjeżdżam z Niemiec”



zawartość zablokowana

Autor: Ryszard Siemaszko


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->