Punkty nieciągłości

Teresa Bochwic Znamy go od lat, szanujemy, stara się, lepiej czy gorzej przestrzega Dziesięciu Przykazań. Świętych jest, jak wiadomo, niewielu. I nagle – trach! Nie, nie ukradł, nie zabił. Tylko kłamał, zaniedbał, tylko zapomniał, nie dlatego, że alzheimer, zdradził żonę, brzydko się broni... Kto tak nie miał? Dlaczego? Drobne wygody, bziki, interesiki. Spore interesy – choćby gdy uczciwi dziennikarze składają daninę fałszu za cenę przetrwania na pozycji. Szkoda. Widać to na co dzień, wystarczy się rozejrzeć. Ale skąd punkty nieciągłości u ludzi, których pozycji nic nie zagraża? Kościół odbiera ostatnio niezasłużone baty i ataki, zatem ciężko mi dokładać swoją krytykę, choćby poprzez zdumienie. Jednak jako owieczka interesuję się, komu mam być posłuszna i kogo bronić. Abp Kazimierz Nycz
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze