Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rząd pompuje nasze podatki w bankruta

Dodano: 13/02/2014 - Numer 737 - 13.02.2014
fot. Bartek Kosinski
fot. Bartek Kosinski
Dymisjonując szefa Państwowych Portów Lotniczych oraz prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, rząd pozbył się ludzi, którzy sprzeciwiali się powstaniu Polskiego Holdingu Lotniczego. Donald Tusk dąży do tego, aby ratować linie lotnicze LOT przed upadkiem. Z Brukseli płyną sygnały, że Komisja Europejska nie zgodzi się na wpompowanie w bankruta miliarda złotych z państwowej kasy. Wiele wskazuje na to, że unijni komisarze nie zgodzą się na wsparcie LOT u publiczną dotacją. Taka decyzja będzie oznaczała bankructwo naszego przewoźnika. Aby temu zapobiec, rząd chce połączyć LOT z Państwowymi Portami Lotniczymi i stworzyć Polski Holding Lotniczy. Wielu ekspertów uważa pomysł połączenia dochodowego przedsiębiorstwa Porty Lotnicze z upadającym LOT em za kuriozalny. Dlatego posady mogły stracić osoby, które temu projektowi się sprzeciwiały – szef Państwowych Portów Lotniczych Michał Marzec oraz prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel. LOT po raz ostatni zanotował zysk z działalności podstawowej w 2007 r. – wyniósł on 94 mln zł. Od 2008 r. spółka nieprzerwanie notuje straty. Eksperci twierdzą, że jeszcze pięć lat temu była szansa na udaną prywatyzację przewoźnika, ale została zmarnowana. Prywatyzacją nie są specjalnie zainteresowani sami pracownicy spółki, bo zdają sobie sprawę, że oznaczać to będzie radykalną redukcję etatów. Z zadowoleniem więc przyjęli decyzję o wsparciu firmy blisko miliardem złotych z publicznej kasy. Kiedy jednak w grudniu 2012 r. rząd przekazał przewoźnikowi pierwszą transzę państwowej pomocy, sprawą zainteresowała się Komisja Europejska. Według niej wsparcie dla LOT u jest łamaniem unijnych zasad konkurencji. Z tego właśnie powodu ekipa Tuska zaczęła szukać innego sposobu na ratowanie bankrutującego przewoźnika. Rząd chce w ramach Polskiego Holdingu Lotniczego wesprzeć LOT pieniędzmi Państwowych Portów Lotniczych. „Osobiście wolałbym, żeby z moich podatków nie były dotowane przedsiębiorstwa generujące straty” – powiedział Jakub Doński-Lesiuk z Katedry Logistyki Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy dla serwisu Tur-Info.pl. Jego zdaniem łączenie dobrze funkcjonującego podmiotu z tonącym okrętem, jakim jest LOT, nie jest rozwiązaniem właściwym. „Cała ta sytuacja pokazuje raczej, jak bardzo brakuje w Polsce strategicznego myślenia. To gaszenie pożaru, a nie strategiczne działanie” – podsumował Doński-Lesiuk.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze