Wytrzymamy dwa miesiące bez rosyjskiego gazu

Dodano: 04/03/2014 - Numer 753 - 04.03.2014
fot. Filip Błażejowski
fot. Filip Błażejowski

UKRAINA \ ENERGETYCZNE BEZPIECZEŃSTWO POLSKI

Nie zabraknie nam gazu – przekonuje państwowa spółka Gaz System. Eksperci uważają jednak, że kryzys na Ukrainie i ewentualna blokada rosyjskich dostaw – stanowią one 70 proc. naszego importu – znacznie skomplikują sytuację. Polska sieć przesyłowa w niedostatecznym stopniu jest połączona z systemami gazowymi innych państw. Gaz System, państwowa spółka odpowiedzialna za transport gazu w Polsce, zapewnia, że jest gotowa na ewentualne przerwy w dostawach rosyjskiego gazu transportowanego przez Ukrainę. Prezes Jan Chadaj uważa, że gdyby do tego doszło, to istnieją techniczne możliwości zwiększenia dostaw gazu z innych krajów. Oprócz punktów przesyłowych na granicy z Białorusią i Ukrainą jest jeszcze taki punkt na granicy z Niemcami w Lasowie, przez który moglibyśmy sprowadzać gaz z zachodniej Europy. Wiązałoby się to jednak z pewnymi niedogodnościami wynikającymi z konieczności odwrócenia kierunku przesyłu gazu, np. zmniejszyłoby się ciśnienie gazu w rurach. Wprawdzie w ośmiu podziemnych magazynach, których operatorem jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, znajduje się obecnie 1,3 mld m sześc. gazu, ale zapasy te wystarczą najwyżej na 35 dni. Planowane jest wprawdzie podwojenie pojemności magazynów – docelowo mają mieć 3 mld m sześc. – ale do realizacji tego planu potrzeba lat, a zbrojny konflikt na Ukrainie właściwie już jest faktem. Rosjanie napadają na ukraińskie jednostki wojskowe, włamują się do ukraińskich urzędów. Zgromadzone w magazynach zapasy to zaledwie niewielka część naszych potrzeb. Wystarczy przypomnieć, że w 2013 r. zużyliśmy 16 mld m sześc. gazu. Od kilku lat trwa budowa terminalu gazu skroplonego LNG w Świnoujściu, ale inwestycja się opóźnia. Miała być gotowa w połowie br., zostanie jednak ukończona dopiero w pierwszym kwartale 2015 r. Ponieważ zakontraktowano wcześniej katarski gaz i pierwsze statki mają przypłynąć do Świnoujścia już za cztery miesiące, polskie władze próbują renegocjować umowę z Katarem i opóźnić dostawy. Obecna sytuacja na Ukrainie i ryzyko blokady dostaw z kierunku wschodniego przekonuje, jak bardzo zaniedbano w Polsce kwestię energetycznego bezpieczeństwa. Zdaniem ekspertów polska sieć przesyłowa w niedostatecznym stopniu jest połączona z systemami gazowymi innych państw. Dlatego oprócz gazoportu w Świnoujściu powinniśmy także zbudować gazowy korytarz łączący Polskę z południową Europą. W przeciwnym razie wciąż będziemy narażeni na skutki kryzysów, takich jak obecny na Ukrainie.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze