Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zabraknie pielęgniarek przy łóżkach chorych

Dodano: 15/03/2014 - Numer 763 - 15.03.2014
ZDROWIE \ Jedna położna na kilka rodzących kobiet, jedna instrumentariuszka na kilka stołów operacyjnych, jedna pielęgniarka na kilkudziesięciu pacjentów – tak już za kilka tygodni mogą wyglądać polskie szpitale. 1 kwietnia wchodzą w życie nowe przepisy w sprawie sposobu ustalenia minimalnych norm zatrudnienia w placówkach ochrony zdrowia. Stan zatrudnienia pielęgniarek w polskich szpitalach jest zatrważający. Co będzie po wejściu w życie nowego rozporządzenia, nawet nie chcę myśleć. Zdrowie, a nawet życie pacjentów może być zagrożone – mówi Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych (OZPiP). Nowe rozporządzenie wydane przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza daje dyrektorom szpitali niemal pełną swobodę w decydowaniu o liczbie białego personelu pracującego w ich placówkach. Zamiast minimalnych norm zatrudnienia dokument zawiera niekompletne zapisy, na których podstawie dyrekcja szpitala ma decydować o tym, ile pielęgniarek będzie się opiekowało chorymi czy asystowało przy operacjach. Z rozporządzenia wynika, że jedna położna ma wystarczyć na kilka ciężarnych kobiet, a jedna pielęgniarka na kilkudziesięciu pacjentów. – Dyrektorzy chętnie z tego skorzystają, by dokonać cięć – ocenia Dargiewicz. Podkreśla, że w wielu placówkach już ograniczono liczbę położnych i pielęgniarek. W ich miejsce zatrudnia się pracowników opieki medycznej oraz ratowników medycznych. – Chodzi oczywiście o oszczędności. Nowi pracownicy są przyjmowani na gorszych warunkach niż pielęgniarki i położne – wyjaśnia szefowa OZPiP. – Taka sytuacja jest niedopuszczalna – oburza się Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”. Podkreśla, że szczególnie niebezpieczne jest ograniczanie liczby personelu na oddziałach intensywnej terapii czy neurologicznych. – Jedna pielęgniarka nie będzie w stanie sprostać zadaniom. Przecież oddaje się pod jej opiekę ludzi przewlekle chorych, niesamodzielnych – mówi Lucyna Dargiewicz. Szefowe organizacji związkowych zwracają uwagę, że obecnie na pielęgniarki nakłada się nowe obowiązki. Przykładowo wykonują one część zadań, które do tej pory należały do salowych. – Pielęgniarki są przemęczone. Jedna z nich żaliła mi się, że nie może pójść na przepisaną przez lekarza rehabilitację, bo musiałaby pozostawić pacjentów bez opieki – relacjonuje przewodnicząca OZPiP.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze