Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosyjska gospodarka słabnie

Dodano: 10/04/2014 - Numer 785 - 10.04.2014
KRYZYS UKRAIŃSKI \ Rząd Rosji obniżył prognozę tegorocznego wzrostu gospodarczego. Oczekuje też wyższej inflacji. Wskaźniki te mogą jeszcze się pogorszyć w wypadku ostrych sankcji ze strony UE i USA. W związku z ukraińskim kryzysem nasz eksport do Rosji może zmaleć nawet o kilkadziesiąt procent. Rosyjski wiceminister gospodarki Andriej Klepacz w związku z napięciem wokół Ukrainy oczekuje spadku popytu na rosyjski gaz i ropę. Według niego Ukraina znacznie zmniejszy zakupy gazu. Inne kraje europejskie mogą zrobić podobnie. Bez wątpienia odbije się to na rosyjskiej gospodarce, która zamiast o 2,5 proc. może wzrosnąć w tym roku najwyżej o 0,5–1,1 proc. To bardziej pesymistyczne szacunki od przedstawionych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który prognozę wzrostu rosyjskiej gospodarki obniżył tylko do 1,3 proc. Klepacz dodał, że osiągnięcie nawet obniżonych prognoz wymagać będzie politycznego wsparcia. „Mam nadzieję, że rząd podejmie decyzje konieczne do pobudzenia wzrostu gospodarczego” – cytują jego słowa rosyjskie agencje. Rząd Rosji spodziewa się też o wiele większego niż początkowo przewidywał odpływu kapitału. Zamiast prognozowanych 25 mld dol. inwestorzy mogą w tym roku wypompować z Rosji aż 100 mld dol. Tylko w pierwszym kwartale br. z kraju wypłynęło ponad 50 mld dol. Klepacz przyznał, że rząd liczy się z jeszcze większym odpływem kapitału i na taką okoliczność dysponuje „szokowym scenariuszem”, ale zastrzegł, że obecnie nie przewiduje skorzystania z tego rozwiązania. Rosjanie zrewidowali też inne swoje prognozy. Tegoroczna inflacja zamiast do 4,8 proc. wzrośnie do 6 proc., a produkcja przemysłowa wzrośnie tylko o 1–1,3 proc. zamiast o 2,2 proc. Radykalnie spadnie też poziom zagranicznych inwestycji – tylko w pierwszym kwartale br. zmalały one trzykrotnie. Informacje o gospodarczych problemach Rosji wykorzystał wicepremier Janusz Piechociński, oceniając, że to właśnie spowolnienie rosyjskiej gospodarki i dewaluacja rubla, a nie względy polityczne, są powodem spadku polskiego eksportu na Wschód. W pierwszym kwartale br. nasz eksport do Rosji spadł o 7,7 proc., a do Ukrainy o 19 proc. Zdaniem Piechocińskiego dalsze napięcia między Rosją i UE związane z Ukrainą mogą spowodować spadek polskiego eksportu już nie o kilka, ale o kilkadziesiąt procent.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze