Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Smutne oczy anoreksji

Dodano: 12/04/2014 - Numer 787 - 12.04.2014
fund.D.RZ.
fund.D.RZ.
Statystyki alarmują – ponad 70 proc. młodych Polek przejawia zachowania typowe dla zaburzeń odżywiania. Problem zaczyna dotyczyć nie tylko nastolatek, chorują również dzieci i dorośli. – Jeżeli czegoś z tym nie zrobimy, ludzie w Polsce będą umierali masowo z niedożywienia – ostrzegają specjaliści. 72 proc. dziewcząt w Polsce przejawia zachowania typowe dla zaburzeń odżywiania, takie jak jedzenie w ukryciu, niemożność przerwania jedzenia, doświadczanie wstydu i nienawiści z powodu nadmiernego apetytu i przejadania się oraz potrzeba niepohamowanego jedzenia w sytuacji intensywnych przeżyć emocjonalnych. Prawie co druga nastolatka i co czwarty nastolatek uważają, że są zbyt grubi, co nie znajduje potwierdzenia we wskaźnikach BMI (wskaźnik masy ciała wskazujący relację między masą ciała a wzrostem). 10–20 proc. osób chorujących na anoreksję i bulimię umiera, a przyczynami ich śmierci są najczęściej niedożywienie i samobójstwo. To tylko niektóre wyniki z zatrważających badań przeprowadzonych w 2011 r. przez Ogólnopolskie Centrum Zaburzeń Odżywiania. – Chorych jest coraz więcej. Jeżeli czegoś z tym nie zrobimy, za kilka lat będziemy mieli do czynienia z ogromnym problemem społecznym. Podczas moich prelekcji w szkołach staram się uświadomić rodzicom skalę tego tragicznego zjawiska. Mam wrażenie, że ponad pięćdziesiąt procent dziewczyn, które przychodzą na spotkania, ma problemy z odżywianiem – mówi w rozmowie z „Codzienną” Elżbieta Sas, która cztery lata temu założyła pierwszy w Polsce ośrodek zajmujący się leczeniem anoreksji i bulimii. Najważniejszymi przyczynami zaburzeń odżywiania są problemy w rodzinie oraz popularne wzorce kulturowe. – W domach osób cierpiących na anoreksję występują pewne ogólne prawidłowości dotyczące stosunków rodzinnych (sztywność, nadopiekuńczość, usidlenie, unikanie i nierozwiązywanie konfliktów, wciąganie dzieci w konflikt między rodzicami) – twierdzi dr Beata Szurowska, autorka książki „Anoreksja w rodzinie”. W obecnych czasach dochodzi do gloryfikowania anoreksji. „To nie dieta, to styl życia” – to jedno z haseł społecznego ruchu pro-ana [za anoreksją], którego zwolennicy gromadzą się w internecie, wymieniając się m.in. zdjęciami chorobliwie szczupłych modelek. Nastolatki identyfikujące się z ruchem nazywają siebie „motylkami”. Ich znakiem identyfikacyjnym jest czerwona nitka, którą noszą na prawym nadgarstku. – Jeżeli twoje dziecko odmawia wspólnych posiłków i zamyka się na czas posiłków w swoim pokoju, zbyt intensywnie interesuje się dietą lub ma smutne oczy – to może być oznaka poważnej choroby – alarmuje Elżbieta Sas. Kiedyś wzorcem dla zwolenników anoreksji były lalki Barbie. Teraz są już dla nich za grube.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze