Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Olimpijska propaganda pod Wawelem

Dodano: 12/04/2014 - Numer 787 - 12.04.2014
Małżonek posłanki PO ingeruje w pracę Komitetu Konkursowego Zimowych Igrzysk Olimpijskich „Kraków 2022”. Mąż Jagny Marczułajtis – Andrzej Walczak – miał rozmawiać z dziennikarzami o dziesiątkach tysięcy złotych za publikowanie tekstów „przychylnie pokazujących” ideę ZIO w Krakowie. Teraz komitet prawdopodobnie zostanie rozwiązany, a same igrzyska stoją pod olbrzymim znakiem zapytania Lokalny krakowski serwis internetowy LoveKrakow.pl opublikował materiał ze swojej prowokacji dziennikarskiej. Z jej treści wynika, że Andrzej Walczak, mąż Jagny Marczułajtis-Walczak, przewodniczącej komitetu konkursowego Kraków 2022, miał przekonywać dziennikarzy do pisania pozytywnych tekstów na temat ZIO. Rozmowy dotyczyły także gratyfikacji finansowej – padła kwota 15 tys. zł za miesiąc propagandy. Dziennikarze ujawnili całą sprawę i poinformowali Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tymczasem posłanka PO wydała oświadczenie, w którym… odcina się od swojego męża i usiłuje tuszować sprawę. „Publikacja LoveKrakow.pl jest zmanipulowaną prowokacją, w której dziennikarze wykorzystali pracowników komitetu. Ujawniających skandal reporterów zrugał też prezydent Krakowa Jacek Majchrowski: dziennikarze robią wszystko, aby sprawa ZIO została przegrana” – grzmiał. – Prezydent Majchrowski niech nie czepia się dziennikarzy, bo ci wykonywali swoją pracę. To nie PRL – mówi „Codziennej” Adam Kalita, krakowski radny PiS u, który jako jedyny sprzeciwiał się organizacji igrzysk. – Wszystko odbyło się za zgodą szanownej małżonki pana Walczaka, to dla wszystkich oczywiste. Dziś w komitecie rozpoczęła się miejska kontrola, a my niezależnie przeprowadzimy swoją. To smutna sprawa – dodaje. – Krakowianie już od dłuższego czasu pokazują, że nie chcą tych igrzysk – mówi „Codziennej” Patryk Salomon, dziennikarz LoveKrakow.pl i autor prowokacji. Pytany o to, dlaczego nie doprowadził prowokacji do końca, odpowiada: – Chciałem uniknąć sytuacji, gdy dokonujemy czynu karalnego lub zostajemy zaszachowani przez komitet jako „przyjazny igrzyskom serwis”. To by oznaczało nasz koniec. W piątek wieczorem miało dojść do spotkania wracającej z Turcji Marczułajtis-Walczak z prezydentem Majchrowskim oraz Markiem Sową, marszałkiem województwa, jednak z powodu nieobecności Marczułajtis do niego nie doszło. Według nieoficjalnych informacji komitet zostanie rozwiązany. W poniedziałek „Codzienna” opisała kontrowersje dotyczące ZIO. Wydano już blisko 3,3 mln zł, a referendum, w którym krakowianie mają zdecydować, czy chcą igrzysk, będzie dopiero w maju.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze