Jądro ciemności

KOMUNIZM \ „LEPIEJ NIECH NIE BĘDZIE ŻADNEJ POLSKI, NIŹLI MIAŁABY BYĆ CZERWONA”

„Idźmy w spokoju, ludzie prości, przed nami jest jądro ciemności” – tak na łamach „Twórczości” pisał Czesław Miłosz. Tak zwana nowa Polska rozpoczęła się wraz z kolejnym wkroczeniem na tereny RP sowieckich wojsk. Najpierw na Kresy w styczniu 1944 r., a następnie po przekroczeniu Bugu. Tak czy owak była to już, choć jeszcze nieformalnie, przyszła PRL. Na wschodzie doznano Sowietów już po raz drugi. Polska pojałtańska miała dopiero tego doświadczyć. Niemcy uciekali na zachód. Armia Czerwona kroczyła za nimi i „wyzwalała”. Do dziś wiele starszych osób tak nazywa ten czas. Nie można się dziwić. Po latach okupacji niemieckiej następował jej koniec. Jedni doświadczali gwałtów, morderstw, kradzieży i wywózek na Sybir, a inni mogli pierwszy raz od początku wojny napić się herbaty od sołdatów.
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze