Ostatnie święto

Numer 1123 - 25.05.2015Historia

POCZĄTKI PRL U JAK ZAKAZYWANO PAMIĘCI O KONSTYTUCJI 3 MAJA

„Aresztowanie” sztandaru przez tępych ubeków, „rearesztowanie” przez oficera kobietę, swego rodzaju ikonę LWP, która następnie oddaje sztandar studentom. Strzały spanikowanych towarzyszy z komitetu wojewódzkiego i strzelanina na rogu Karmelickiej. Groteskowe aresztowanie rektora... Doprawdy, niekiedy dramat bywa splątany z farsą – pisał o utrwalaniu władzy ludowej w Krakowie prof. Jerzy Antoni Ostoja-Sędzimir.

Rok 1946 przypieczętował na dobre panowanie w Polsce sowieckich porządków. Komuniści stopniowo pokazywali swoje prawdziwe oblicze. 3 maja tego roku stał się tak naprawdę ostatnim wielkim świętem wolnej Rzeczypospolitej.
Święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i święto uchwalenia Konstytucji 3 maja były od dawna nierozerwalnie ze sobą związane. Na terenie Małopolski w okresie galicyjskiej autonomii oraz potem, w wolnej ojczyźnie czasu międzywojennego, wielka rocznica była chlubą społeczeństwa. W tym dniu manifestowano niezwykłe przywiązanie do wolności oraz niepodległości. Nadzieje podsycał również fakt wejścia do rządu PSL u ze Stanisławem Mikołajczykiem na czele. Krakowskie województwo przygotowywało się na ten dzień z wielkim pietyzmem.
Nawet pod zaborem zezwalano na obchody
W tym samym czasie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego śledzące te zamierzenia zdecydowanie uznało, że przesłanie tych obchodów będzie wybitnie nie po myśli władzy. Postanowiono więc nie dopuścić do manifestacji społecznych. Urzędy bezpieczeństwa na wszystkich szczeblach zostały poinformowane, jak mają postępować. Wydano całkowity zakaz pochodów i demonstracji.
Wszystko działo się na ostatnią chwilę. Do części powiatów wiadomość dotarła dopiero nad ranem 3 maja. Tak było w WUBP w Chrzanowie, gdzie informację przekazano o świcie przed godziną czwartą. Zarządzenie zezwalało na „okazjonalne msze św. w kościołach i spotkania w budynkach”. Decyzja ta oburzyła lokalne społeczności. W Limanowej tamtejszy starosta informował, że zakaz „wywołał wrażenie jak najgorsze i spowodował nastrój przygnębienia, tym więcej, że żołnierze przybyli dwoma samochodami ciężarowymi do PUBP [i] uzbrojeni przebywali na rynku w Limanowej”.
Harcerze i młodzież szkolna byli zmuszani przez ubowców do rozejścia się – tak było w Myślenicach.
W Nowym Targu funkcjonariusze bezpieki zakazali gry orkiestrze po zakończeniu nabożeństwa. Próbowali nie dopuścić do udziału we mszy delegacji PSL u ze sztandarami. Starosta powiatowy tak donosił o tych wydarzeniach: „Wynikiem tej interwencji była groźna postawa uczestników, ograniczająca się do wypowiedzenia słów: Precz z kościoła!”. Nawiązując do wprowadzonego zarządzenia, dodał: „Społeczeństwo zrozumiało zakaz jako zakaz urządzania Święta Narodowego Polskiego”.
Żywiecki starosta w podobnym tonie informował: „Dało się słyszeć, że [nawet] niewola austriacka zezwalała na obchód święta 3 maja”.
W Tarnowie skandowano, wznosząc hasła wychwalające Mikołajczyka i PSL. Podnoszono również okrzyki: „Bezpieka niech idzie na wschód”, „Precz z PPR em”, a nawet „Żądamy Lwowa”.
Cytowany nowotarski starosta, streszczając zaistniałą sytuację, stwierdzał: „Społeczeństwo przygotowane do urządzania manifestacji i pochodów zostało wytrącone z równowagi i dało się zauważyć silne naprężenie i wrogie nastawienie do Urzędu Bezpieczeństwa i MO”.
Strzały na Rynku Głównym
Protesty nie ominęły także Krakowa. Tutaj prym wiodła Akademia Górnicza. Zaplanowano uroczysty przemarsz ulicami miasta do kościoła Mariackiego. Inicjatorem tych uroczystości był rektor akademii sam prof



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Wiejaczka


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama