Frog – dobrodziej Tuskmenistanu

Dodano: 11/06/2014 - Numer 835 - 11.06.2014

Ilu z Państwa spotkało kierowców zachowujących się jak Robert N., zwany „Frogiem”? Mnie nie zdarzyło się to nigdy. Owszem, dość często widuje się w Polsce manewry typu „wyprzedzanie na czołówkę”, jednak ich autorzy zazwyczaj prowokują je z głupoty połączonej z nieumiejętnością oceniania warunków. Robert N. – pirat drogowy sensu stricto – to zupełnie co innego. Ewenement. A mimo to media i państwowe służby poświęcają mu wiele czasu. Tak jakbyśmy mieli do czynienia z ważnym problemem, a nie z pojedynczym wybrykiem, choćby i na zasadzie recydywy. Wygląda na to, że obserwujemy kolejne przedstawienie w cyrku Tuska, transmitowane przez „zaprzyjaźnione media”. Wszystko jest dobre, by nie rozmawiać o prawdziwych problemach Polski. Lepiej pokazać się jako pogromca piratów. Wcale bym się jednak nie
     

91%
pozostało do przeczytania: 9%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze