Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Przedsiębiorcy donoszą na ministra

Dodano: 12/07/2014 - Numer 861 - 12.07.2014
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców podejrzewa wiceministra finansów Jacka Kapicę o popełnienie przestępstwa. Zawiadomił o tym prokuraturę. – Ktoś dał sygnał i ktoś koordynował działania, żeby zniszczyć polski przemysł skażania alkoholu i otworzyć drogę dla importu z zagranicy. To była i jest zorganizowana akcja – twierdzi wiceprezes ZPP Marcin Nowacki. W 2013 r. bez żadnej zmiany prawa urzędnicy w sposób zorganizowany i skoordynowany zaczęli stosować dość dziwną, nową interpretację prawa, która w praktyce uniemożliwia w Polsce skażanie alkoholu na cele przemysłowe, przy jednoczesnym dopuszczeniu do importu skażonego alkoholu z zagranicy w zasadzie bez żadnych ograniczeń – wyjaśnia prezes ZPP Cezary Kaźmierczak. Chodzi o akcyzę, którą celnicy nałożyli na część polskich firm, twierdząc, że skażony alkohol jednak podatkowi podlega. Zdaniem ZPP działania takie noszą znamiona popełnienia przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego. – To się samo nie zrobiło. Ktoś dał sygnał i ktoś koordynował działania, żeby zniszczyć polski przemysł skażania alkoholu i otworzyć drogę dla importu skażonego alkoholu z zagranicy. To była i jest zorganizowana akcja. Celem naszego zawiadomienia jest, żeby prokuratura wyjaśniła wszelkie okoliczności z tym związane i ustaliła sprawców tych działań – oświadczył na konferencji prasowej Marcin Nowacki, wiceprezes ZPP. Kaźmierczak przypomniał, że z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, iż przez przejście graniczne w Przemyślu w ciągu trzech lat wprowadzono do Polski ok. 41 tys. ton alkoholu skażonego łatwą do usunięcia substancją. Według prezesa ZPP wspomnianego alkoholu nie objęto nadzorem, dlatego nie wiadomo, w jaki sposób był on w Polsce wykorzystywany. Proceder ten mógł wyrządzić poważne szkody wielu polskim firmom, a także narazić skarb państwa na straty. Według szacunków ZPP na skutek tych działań pracę może stracić około tysiąca osób, a do budżetu państwa nie wpłynie ponad 55 mln zł z podatków CIT, VAT, PIT i od nieruchomości. Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowa Ministerstwa Finansów, przyznała w rozmowie z PAP, że już w sierpniu 2013 r. Służba Celna odnotowała nagły wzrost produkcji wyrobów nazwanych rozpuszczalnikami, zawierających 90 proc. alkoholu skażonego niewielką ilością glikolu. Tego rodzaju produkt jest alkoholem skażonym i obrót nim powinien być objęty nadzorem. W związku z zaistniałą sytuacją resort finansów zaplanował kontrole, które mają ustalić faktyczną przyczynę tak nagłego wzrostu produkcji rozpuszczalników i rozcieńczalników. (PAP)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze