Złoty wyczerpany kryzysem

CICHY ZABÓJCA BUDŻETU

Euro jest najdroższe od marca 2009 r., a dolar od czerwca ubiegłego roku. Złoty słabnie z dnia na dzień, bo inwestorzy rozczarowani ostatnim szczytem UE wycofują swój kapitał z Europy. W ostatnich dniach dolar podrożał do 3,46 zł, a euro do 4,57 zł. Analitycy przewidują, że w tym tygodniu amerykańska waluta może przebić szczyt sprzed półtora roku, kiedy kosztowała 3,53 zł. Euro też wciąż drożeje i tylko patrzeć, jak przekroczy poziom 4,70 zł. To fatalne wieści dla sypiących się finansów III RP, bo znaczna część naszego długu publicznego nominowana jest właśnie w dolarach i euro. To oznacza, że nasze zadłużenie liczone w złotówkach rośnie. Prawdopodobnie już dawno przekroczyłoby poziom, który oznaczałby konieczność wprowadzenia drastycznych oszczędności w przyszłorocznym budżecie, gdyby
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl