Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zamiast Polakom sprzedają leki za granicę

Dodano: 22/07/2014 - Numer 869 - 22.07.2014
fot.Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Co trzeci lek przeznaczony na polski rynek jest nielegalnie wywożony za granicę – wynika z kontroli przeprowadzonej przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Apteki zamiast udostępnić lekarstwa klientom, odsyłają je do hurtowni, a te sprzedają dużo drożej na Zachodzie i dzielą się zyskiem z aptekarzami. W ten sposób Polacy pozbawiani są dostępu do tanich leków. Cztery tysiące kontroli, jakie Główny Inspektorat Farmaceutyczny przeprowadził wspólnie z policją, prokuraturą i urzędami skarbowymi, wykazało, że część aptek zamiast klientom sprzedawała leki hurtowniom, a te wysyłały je z zyskiem za granicę. Zjawisko reeksportu tanich leków z Polski do krajów Europy Zachodniej nasiliło się ostatnio do tego stopnia, że wielu działających uczciwie aptekarzy ma coraz większy problem z zakupem niektórych lekarstw i realizacją recept przynoszonych przez klientów. Po prostu hurtownie zamiast zaopatrywać polskie apteki, wolą sprzedawać przeznaczone na nasz rynek farmaceutyki za granicę. Z kontroli GIF wynika, że w wywóz leków z Polski, czyli tzw. reeksport, zamieszana była co dziesiąta kontrolowana apteka i hurtownia. Jak informuje „Puls Biznesu”, w efekcie tego procederu co trzeci lek zamiast trafić na polski rynek sprzedawany był za granicę. Do tej pory zamknięto ponad 70 aptek, które zarabiały na eksporcie leków, a ponad 400 polecono dostosować się do obowiązujących przepisów. Zezwolenia na działalność odebrano także 40 hurtowniom, a w wypadku kolejnych kilkunastu toczą się postępowania wyjaśniające. Stowarzyszenie Eksporterów Równoległych twierdzi, że tzw. dystrybucja równoległa jest w Unii Europejskiej pełnoprawną formą obrotu towarami. Redystrybucja leków sama w sobie rzeczywiście nie jest zjawiskiem nielegalnym, ale do momentu, gdy zabezpieczone są potrzeby indywidualnych pacjentów. W wypadkach gdy apteki zamiast udostępnić leki ludziom, którzy przychodzą z receptami, odsprzedają je hurtowniom, albo hurtownie odmawiają sprzedaży tanich leków aptekom, a jednocześnie odstępują z zyskiem te same leki innej firmie, często zagranicznej, wtedy zgodnie z prawem farmaceutycznym dochodzi do nieprawidłowości. Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki zapewniał niedawno w Sejmie, że resort dostrzega ten problem. Przyznał, że dotyczy on wielu produktów, ale najbardziej niepokojący jest w wypadku heparyn drobnocząsteczkowych oraz nowoczesnych analogów insulin. Dlatego ma powstać mechanizm zakazujący sprzedaży leków za granicę, jeśli ich dostępność jest zagrożona w polskich aptekach. Listę takich leków publikowałby minister zdrowia. Z kolei Śląska Izba Aptekarska proponuje nakładanie na łamiące prawo farmaceutyczne hurtownie i apteki kary w wysokości 100 tys. zł i 10 proc. rocznego obrotu.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze