Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Karuzela stanowisk w warszawskiej policji

Dodano: 08/08/2014 - Numer 884 - 08.08.2014
fot.Filip Błażejowski/ Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski/ Gazeta Polska
POLICJA \ Nagła dymisja komendanta stołecznego policji Dariusza Działy wywołała zdumienie i komentarze polityków. – Do zmian na tym szczeblu władzy nie dochodzi z przyczyn losowych. To efekt walk wewnętrznych między Komendą Główną a Komendą Stołeczną Policji – mówi Marek Surmacz, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Przed dwoma dniami Komenda Główna Policji poinformowała o decyzji dotyczącej roszady personalnej. Z funkcji odwołano Dariusza Działę. Na jego miejsce powołano dotychczasowego komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Michała Domaradzkiego. Zwalniane przez Domaradzkiego miejsce zajmie odchodzący ze stolicy Działo. Decyzja zaskakuje swoją nagłością i tym, że odwoływany komendant pełnił swoją funkcję zaledwie przez rok. Podano, że dotychczasowy szef KSP ustępuje z funkcji ze względów rodzinnych. Portal Tvn24.pl napisał jednak, że rzeczywiste przyczyny roszady są inne. Działo miał odejść ze względu na „mierne efekty w walce z przestępczością”. Miał też doprowadzać do konfliktów wewnętrznych, za co, według „Rzeczpospolitej”, był ostro krytykowany przez podległych sobie policjantów i samorządowców oraz miał fatalną opinię wśród niektórych prokuratorów. Ani tym informacjom, ani oficjalnej wersji nie dowierzają wypowiadający się o sprawie politycy. – Najprawdopodobniej chodzi o rozgrywki wewnętrzne między Komendą Stołeczną Policji i komendantem głównym – powiedział „Codziennej” poseł PiS-u Marek Łatas z sejmowej komisji spraw wewnętrznych. – Nie wierzę w jakieś inne przyczyny – dodał. O tym, że rzeczywiste powody odwołania komendanta stołecznego są inne niż te ujawniane oficjalnie, przekonany jest też b. wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Admininistracji Marek Surmacz. – Przy układzie obecnie rządzącym w roszadzie stanowisk komendantów policji względy merytoryczne się nie liczą – powiedział nam Surmacz. – Obecnie nominacje i dymisje w policji nie mają nic wspólnego z normalną procedurą awansową, jaka obowiązywała za rządów PiS-u. Nie ma czystych kryteriów awansu zawodowego w policji. Komendant główny jest sobie panem, a politycy nie dorośli do brania odpowiedzialności za nadzór nad służbami mundurowymi – dodaje były wiceminister MSWiA w rządzie PiS-u.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze