Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tania ropa osłabia Putina

Dodano: 21/08/2014 - Numer 894 - 21.08.2014
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska
Baryłka rosyjskiej ropy Ural kosztuje już poniżej 100 dol., a brent spadła do 102 dol. Mimo konfliktów zbrojnych na Ukrainie, w Iraku i w Strefie Gazy ceny ropy – ku zaskoczeniu inwestorów – nie rosną, ale wręcz spadają. – To zła wiadomość dla Władimira Putina, ponieważ budżet Rosji oparty jest głównie na ropie i gazie – podkreślają eksperci. Jeszcze niedawno ropa była znacznie droższa, w lipcu jej ceny dochodziły do 116 dol. za baryłkę. Dziś zjechały do 100 dol. i są najniższe od listopada 2013 r. To duże zaskoczenie, ponieważ w czasach kryzysu ropa zwykle drożeje, a przecież trwają poważne konflikty zbrojne na Ukrainie, w Iraku czy w Strefie Gazy. Według Amrity Sen, głównej analityk firmy Energy Aspects, nie ma jednak bezpośredniego zagrożenia wydobycia ropy w Iraku czy jej eksportu przez terytorium Ukrainy. – Dlatego myślę, że dopóki nie będziemy mieli bardzo poważnej eskalacji tych konfliktów, ropa może w najbliższym czasie jeszcze tanieć – podkreśla ekspertka w rozmowie z BBC. Obecnymi cenami ropy zdziwiona jest Międzynarodowa Agencja Energetyczna. „Wydają się one niesamowicie spokojne w obliczu zagrożeń, obejmujących duży skrawek świata, w którym wydobywa się ropę” – napisała MAE w swoim raporcie. Agencja podkreśla, że mimo napięć w Iraku i walk na Ukrainie coraz więcej surowca wydobywa się w innych krajach – w USA, Libii i Arabii Saudyjskiej. Według byłego ministra gospodarki Piotra Woźniaka nie ma szans na wzrosty cen ropy, bo wszystko jest kompensowane wzrostem podaży w USA. – To jest prawie 11 mln baryłek dziennie. Za chwilę ruszą tam kolejne złoża. Stany wkrótce wyprzedzą Rosję, jeśli chodzi o produkcję ropy – podkreśla. Jak donosi „Wall Street Journal”, dwa amerykańskie koncerny naftowe otrzymały od administracji Obamy zielone światło dla eksportu ropy, po raz pierwszy od 40 lat, a to oznacza, że na światowe rynki trafi wkrótce dużo taniego surowca. Poza tym pojawiają się nowi producenci, jak Indie. Rośnie wydobycie w Meksyku i Libii. – Moim zdaniem cena stanie w okolicach 100 dol. za baryłkę. Dla konsumentów to świetnie, ale dla budżetów opartych na ropie fatalnie – podsumowuje Woźniak. To zła wiadomość przede wszystkim dla Władimira Putina, ponieważ budżet Rosji oparty jest głównie na sprzedaży ropy i gazu. – Kryzys ukraiński nie skłonił Putina do zawieszenia dostaw. Rosyjska ropa płynie wciąż na Zachód, bo Putin potrzebuje naszych pieniędzy bardziej, niż my potrzebujemy jego ropy – powiedział cytowany przez BBC analityk Malcolm Bracken. Podobnego zdania jest Klaus-Juergen Gern, ekspert IfW. Zaznacza jednak, że sytuacja może w każdej chwili się zmienić i wtedy ceny ropy mogą poszybować w górę. – Takie ryzyko istnieje – podkreśla.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze