Pani Gafa na czele rządu

POLITYKA \ EWA KOPACZ PRZEDSTAWIŁA SWOICH MINISTRÓW

Numer 920 - 20.09.2014Temat Dnia

Cezary Grabarczyk „kocha ludzi”, Grzegorz Schetyna jest „gwarantem pełnej współpracy z premierem”, a mężczyzna w przeciwieństwie do kobiety idzie się „tłuc”, nawet jak nie ma kija – tak m.in. Ewa Kopacz przedstawiła dziś skład nowego rządu. Od razu stało się jasne, że nowa premier będzie poważnym konkurentem dla prezydenta Bronisława Komorowskiego w walce na gafy.

Mimo że podczas wczorajszej prezentacji swojego rządu nowa premier Ewa Kopacz odpowiedziała jedynie na trzy pytania, zadane jej przez przedstawicieli sprzyjających PO mediów, nie uniknęła spektakularnych wpadek. Myliła się, odczytując tekst, a Małgorzacie Omilanowskiej przypisała stanowisko minister szkolnictwa wyższego.
Najbardziej kuriozalna wypowiedź dotyczyła jednak zaangażowania Polski w sprawy Ukrainy. – Wie pan, ja jestem kobietą – wyjaśniła pytającemu dziennikarzowi. – Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby na ulicy nagle pokazał się człowiek, który wymachuje jakimś ostrym narzędziem albo trzyma w ręku pistolet. Moja pierwsza myśl: „Tam za moimi plecami jest mój dom, tam są moje dzieci. Wpadam do domu, zamykam drzwi i opiekuję się dziećmi”. Co w takiej sytuacji zrobiłby mężczyzna? Pewnie pomyślałby: „Nie mam nawet porządnego kija, ale jak to, ja nie stanę i nie będę się z nim tłukł?” – opisała swój tok rozumowania. I dodała, że nasz kraj powinien się zachowywać jak „polska rozsądna kobieta”.
Wypowiedzi wywołały konsternację nawet wśród sympatyzujących z PO dziennikarzy. Wojciech Szacki z „Polityki” napisał na Twitterze, że w momencie gdy Ewa Kopacz wypowiadała te słowa, główny strateg patii Igor Ostachowicz „powinien przeciąć kabel od mikrofonu”.
Zdaniem dr. Wojciecha Jabłońskiego, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego, już po pierwszej konferencji widać, że Kopacz nie będzie sobie radziła z mediami. – Nie przypuszczałem, że będzie to aż tak zabawne. Nowy rząd zaserwuje nam inforozrywkę – mówi z przekąsem dr Jabłoński. Politolog sugeruje, aby Ewa Kopacz zastosowała strategię ogrodu różanego, wykorzystywaną przez prezydenta USA Geralda Forda. – Miał on zwyczaj spotykania się z politykami w ogrodzie, tyle że obywało się to bez słów. Zamiast tego w tle leciała muzyka. Ewa Kopacz także powinna jak najmniej się odzywać – zaleca dr Jabłoński.
Komentatorzy z rozbawieniem przyjęli skład nowej Rady Ministrów. Kto znalazł się w rządzie? Po Bartłomieju Sienkiewiczu, skompromitowanym bohaterze taśm prawdy, nowym ministrem spraw wewnętrznych została posłanka Teresa Piotrowska. – Z wykształcenia jest teologiem, więc może modlitwami coś załatwi – śmieje się nasz informator. – Swego czasu była katechetką, działała też w ZChN-ie, gdzie w ogóle nie zajmowała się administracją – dodaje.
Teresa Piotrowska przed 1989 r. należała do Stowarzyszenia „Pax”, które zasłynęło brataniem się komunistów z katolikami. Była również wojewodą bydgoskim. Ostatnio wsławiła się tym, że wraz z posłanką SLD Anną Bańkowską blokowała drogi. „Obie panie wsparły mieszkańców Białych Błot (ok. 30 osób), którzy wrócili do retoryki wyznaczonej przez Samoobronę i zablokowali trasę Poznań
–Bydgoszcz” – pisała w 2013 r. bydgoska „Gazeta Wyborcza”.
Nową twarzą w rządzie jest również Maria Wasiak, która zastąpi Elżbietę Bieńkowską w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Nowa szefowa superresortu w latach 1998
–2000 była szefem gabinetu ministra transportu Tadeusza Syryjczyka. To za jego kadencji podzielono PKP na kilka spółek



zawartość zablokowana

Autor: Samuel Pereira, Magdalena Michalska


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama