Walka czy mord

Dodano: 19/12/2011 - Numer 86 - 20.12.2011

Dzieje się to nieznacznie, powolutku. Nowy akcencik, nowa nazwa, tu coś się zgubiło, tam coś się dopisało. I tak wielki fałsz wciska się do naszej podświadomości, obraża pamięć, ale i kształtuje przekonania. W Gdyni 17 grudnia 1970 r., gdy zakończyły się starcia uliczne, radio nadało apel sekretarza partii Stanisława Kociołka, by rano ludzie poszli do pracy. Gdy o świcie wysiedli na stacji kolejki, czołgi otworzyły do nich ogień. Zginęło wiele osób. Mają dziś pomnik. Władze robią obchody. I mówią o ofiarach Gdyni „ofiary walk ulicznych” i demonstracji, „zginęli w walce o lepszą Polskę”. To dobrze brzmi, ale to nieprawda. Zamordowano ich z zimną krwią.Trwają procesy winnych. I w sądzie mówią, że w walkach ulicznych zadawali straty „bojownikom” o wolną Polskę. Nie o tym, że kazali mordować
     

78%
pozostało do przeczytania: 22%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze