Pożar, którego nie było

MARSZ 13 GRUDNIA\ REFLEKSJE PO MANIFESTACJI

Prawo i Sprawiedliwość nie podpaliło Polski. Rozczarowało tym mainstreamowych dziennikarzy, którzy od wyborów wzmacniali na wszystkie możliwe sposoby narrację o tej partii jako największym zagrożeniu dla demokracji w naszym kraju. Tak mocno nie straszono nią od wyborów w 2011 r., a w zbiorowej histerii połączyły się autorytety III RP i powyciągane na wierzch upiory PRL u w rodzaju Urbana czy Passenta. Tuby propagandowe III RP zarówno przed, jak i po marszu donośnie krzyczały o zawłaszczaniu przez opozycję 13 grudnia, tak jakby PiS swój marsz organizował tego dnia po raz pierwszy. Warto może zapytać, czy mandat do wyznaczania odpowiednich sposobów świętowania tej daty ma chowający z honorami zbrodniarza Jaruzelskiego prezydent Komorowski wraz ze swoim zapleczem politycznym, z 
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl