Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Miliony na podwyżki dla urzędników

Dodano: 23/01/2015 - Numer 1021 - 23.01.2015
Premier Ewa Kopacz obiecała, że od stycznia 2016 r., a więc krótko po jesiennych wyborach parlamentarnych, pracownicy administracji państwowej dostaną podwyżki. Obejmą one także wyrównanie za obecny rok. Część komentatorów uważa, że to kiełbasa wyborcza. – 120 tys. urzędników z rodzinami to około pół miliona wyborców – podkreślają. Pracownicy rządowej administracji, a więc ministerstw, urzędów wojewódzkich i skarbowych, zarabiają przeciętnie 4,8 tys. zł miesięcznie, czyli o 800 zł więcej, niż wynosi średnia płaca krajowa. Wprawdzie od ośmiu lat urzędnicy nie mieli podwyżek, ale rosła za to ich liczba, co oznacza, że rosły też wydatki na państwową biurokrację. Mimo to – jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” – premier Ewa Kopacz ma zamiar od stycznia 2016 r. podnieść urzędnikom płace o 5 proc., z wyrównaniem za 2015 r. W ten sposób ich wynagrodzenie wzrośnie średnio o 200 zł. Ponieważ w państwowych urzędach pracuje 120 tys. osób, daje to ogółem dodatkową kwotę 240 mln zł. Dokładne wyliczenia poznamy w maju, kiedy rząd przedstawi pierwsze założenia do przyszłorocznego budżetu. Ale ogłoszenie planu podwyżek już teraz, a więc przed czerwcowymi wyborami prezydenckimi i zaplanowanymi na jesień wyborami parlamentarnymi, komentatorzy uważają za początek kampanii wyborczej. – Ponieważ obecnie w państwowej administracji zatrudnionych jest 120 tys. urzędników, to wraz z rodzinami stanowią oni blisko półmilionową armię wyborców, którzy w podzięce za obiecaną podwyżkę z pewnością oddadzą swoje głosy na kandydatów rządzącej koalicji – podkreślają. Urzędnicy zrobią to tym chętniej, że od ośmiu lat ich pensje były zamrożone. – Na podwyżki czekamy od lat. Każde pieniądze spotkają się z uznaniem. Przez brak podwyżek osoby z dobrym wykształceniem i z doświadczeniem odchodzą z urzędów, bo czują, że ich się nie docenia – przyznaje Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ Solidarność. – Mam nadzieję, że nie jest to kiełbasa wyborcza – dodaje. Choć przez 8 lat urzędnicy nie mieli podwyżek, wydatki na nich wciąż rosną, ponieważ państwowa biurokracja się rozrasta. Z raportu Fundacji Republikańskiej wynika, że w ostatnich kilku latach zatrudnienie w administracji rządowej wzrosło o ok. 21 tys. urzędników. To mniej więcej tyle, ilu mieszkańców ma Wieliczka. Rosną też koszty utrzymania coraz większej armii biurokratów – od 2007 r. zwiększyły się one o ponad 10 mld zł.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze