OPOWIADANIE DERATYZACJA

Wracali z rocznicowego spotkania. Posiwiali kombatanci stanu wojennego. Tamten przywołany czas rozgrzał tych mężczyzn w wieku emerytalnym. Poczuli się młodsi, silniejsi. Pora była późna i autobus pusty. Jedynie oni i przy tylnych drzwiach siedział na ławce równie stary mężczyzna. Zobaczył tych trzech i przykulił się nagle. Twarz próbował zasłonić gazetą. Ale oni go rozpoznali. Podeszli bliżej. – Patrzcie – powiedział jeden – kogo spotkaliśmy! Był to gorliwy donosiciel z tamtego czasu. Niemało krwi im napsuł. Stali nad nim i patrzyli z pogardą. Przykulił się jeszcze bardziej, jak zwierzę w pułapce. Na następnym przystanku zerwał się i zwinnym szczurzym susem prześliznął się między nimi. Czym prędzej, potykając się, wyskoczył z autobusu. Na tym samym przystanku wgramoliła się do autobusu
     

52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze