Rząd: Gaz z łupków będzie za... 10 lat

SUROWCE \ Na polski gaz łupkowy będziemy musieli poczekać nawet 10 lat – twierdzi minister skarbu Andrzej Czerwiński. Zapewnienia Donalda Tuska sprzed czterech lat, że w 2014 r. będziemy zarabiali na łupkach, okazały się zwykłą ściemą. Dopiero rok temu rządząca koalicja PO-PSL przygotowała odpowiednie przepisy. W tym czasie z Polski uciekły największe koncerny. Gaz łupkowy w Polsce jest, ale nie ma jeszcze możliwości wydobywania go w dużej ilości i w przemysłowej skali – przekonywał w piątek minister skarbu Andrzej Czerwiński. Dodał, że Polska nie rezygnuje z gazu łupkowego, ale nie ma co się śpieszyć, ponieważ ceny gazu obecnie są niskie. Nie ma potrzeby ponosić wysokich nakładów związanych z poszukiwaniem złóż niekonwencjonalnych. – Teraz firmy polskie, naukowcy, specjaliści będą w spokoju pracowali nad dostosowaniem technologii wydobywania gazu łupkowego do panujących w Polsce warunków geologicznych. Po opanowaniu odpowiedniej technologii za 10 lat będziemy mogli względnie tanio wydobywać gaz i rozsyłać go odbiorcom – zapewnił minister. To szokująca wiadomość, zwłaszcza gdy przypomni się zapewnienia Donalda Tuska sprzed czterech lat. Obiecywał on wtedy, że w 2014 r. Polska będzie zarabiała na łupkach. Okazało się to zwykłą ściemą. Przez te lata rządząca koalicja PO i PSL nie przygotowała nawet przepisów regulujących działalność branży łupkowej. Nic dziwnego, że dotąd wykonano u nas zaledwie 70 odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego, a obecnie na rynku pozostały tylko polskie firmy. Światowe koncerny – nie mogąc się doczekać na określenie przez rząd biznesowych warunków działalności branży łupkowej – po prostu się z Polski wycofały. Wcześniej zrobiły to ExxonMobil, Marathon Oil, Chevron, Talisman Energy, Total i ENI, a ostatni ConocoPhillips zrezygnował w czerwcu. Według Sławomira Brodzińskiego, głównego geologa kraju, polski projekt łupkowy przeszedł bolesną weryfikację. Jego zdaniem główną przyczyną wyjścia światowych potęg z polskich koncesji łupkowych jest sytuacja na rynku paliw, przede wszystkim ogromne spadki cen ropy i gazu. Poza tym – jak przekonywał – interesy zachodnich koncernów nie zawsze były tożsame z polskimi interesami. Były główny geolog kraju, poseł PiS-u Mariusz Orion Jędrysek przyznaje, że globalna sytuacja mogła mieć wpływ na poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. Uważa jednak, że fatalną rolę w projekcie łupkowym odegrał rząd PO-PSL. Przede wszystkim wystraszył zagraniczne firmy nieracjonalnie wysokimi podatkami, których propozycje pojawiały się w kolejnych projektach ustawy mającej uregulować działalność branży. W opinii Jędryska pomysły rządu nie uwzględniały tego, że chodzi o złoża niekonwencjonalne. W efekcie znacząco zwiększyło to ryzyko inwestycyjne zagranicznych koncernów. Na dodatek prace nad przepisami przedłużały się i trwały ostatecznie aż trzy lata, co skutecznie zniechęciło inwestorów niepewnych tego, co ich czeka.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl