Rząd: Gaz z łupków będzie za... 10 lat

Dodano: 27/07/2015 - Numer 1176 - 27.07.2015
SUROWCE \ Na polski gaz łupkowy będziemy musieli poczekać nawet 10 lat – twierdzi minister skarbu Andrzej Czerwiński. Zapewnienia Donalda Tuska sprzed czterech lat, że w 2014 r. będziemy zarabiali na łupkach, okazały się zwykłą ściemą. Dopiero rok temu rządząca koalicja PO-PSL przygotowała odpowiednie przepisy. W tym czasie z Polski uciekły największe koncerny. Gaz łupkowy w Polsce jest, ale nie ma jeszcze możliwości wydobywania go w dużej ilości i w przemysłowej skali – przekonywał w piątek minister skarbu Andrzej Czerwiński. Dodał, że Polska nie rezygnuje z gazu łupkowego, ale nie ma co się śpieszyć, ponieważ ceny gazu obecnie są niskie. Nie ma potrzeby ponosić wysokich nakładów związanych z poszukiwaniem złóż niekonwencjonalnych. – Teraz firmy polskie, naukowcy, specjaliści będą w spokoju pracowali nad dostosowaniem technologii wydobywania gazu łupkowego do panujących w Polsce warunków geologicznych. Po opanowaniu odpowiedniej technologii za 10 lat będziemy mogli względnie tanio wydobywać gaz i rozsyłać go odbiorcom – zapewnił minister. To szokująca wiadomość, zwłaszcza gdy przypomni się zapewnienia Donalda Tuska sprzed czterech lat. Obiecywał on wtedy, że w 2014 r. Polska będzie zarabiała na łupkach. Okazało się to zwykłą ściemą. Przez te lata rządząca koalicja PO i PSL nie przygotowała nawet przepisów regulujących działalność branży łupkowej. Nic dziwnego, że dotąd wykonano u nas zaledwie 70 odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego, a obecnie na rynku pozostały tylko polskie firmy. Światowe koncerny – nie mogąc się doczekać na określenie przez rząd biznesowych warunków działalności branży łupkowej – po prostu się z Polski wycofały. Wcześniej zrobiły to ExxonMobil, Marathon Oil, Chevron, Talisman Energy, Total i ENI, a ostatni ConocoPhillips zrezygnował w czerwcu. Według Sławomira Brodzińskiego, głównego geologa kraju, polski projekt łupkowy przeszedł bolesną weryfikację. Jego zdaniem główną przyczyną wyjścia światowych potęg z polskich koncesji łupkowych jest sytuacja na rynku paliw, przede wszystkim ogromne spadki cen ropy i gazu. Poza tym – jak przekonywał – interesy zachodnich koncernów nie zawsze były tożsame z polskimi interesami. Były główny geolog kraju, poseł PiS-u Mariusz Orion Jędrysek przyznaje, że globalna sytuacja mogła mieć wpływ na poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. Uważa jednak, że fatalną rolę w projekcie łupkowym odegrał rząd PO-PSL. Przede wszystkim wystraszył zagraniczne firmy nieracjonalnie wysokimi podatkami, których propozycje pojawiały się w kolejnych projektach ustawy mającej uregulować działalność branży. W opinii Jędryska pomysły rządu nie uwzględniały tego, że chodzi o złoża niekonwencjonalne. W efekcie znacząco zwiększyło to ryzyko inwestycyjne zagranicznych koncernów. Na dodatek prace nad przepisami przedłużały się i trwały ostatecznie aż trzy lata, co skutecznie zniechęciło inwestorów niepewnych tego, co ich czeka.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze