Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Memento mori

Dodano: 10/08/2015 - Numer 1188 - 10.08.2015
„Matrix III Rzeczypospolitej. Pozory wolności” Ewy Stankiewicz to książka, którą trzeba przeczytać na zimno i zadać siebie pytanie: czy polscy patrioci są dziś bezradni? Na książkę składają się przemówienia Ewy Stankiewicz wygłoszone podczas manifestacji w obronie telewizji Trwam, teksty z portalu Solidarni2010.pl, WPolityce.pl i Niezależna.pl, artykuły z „Codziennej” i „Rzeczpospolitej” oraz, w większości, artykuły wcześniej niepublikowane. Łączy je jedno – bardzo radykalna analiza rzeczywistości III RP. Autorka udowadnia, że dzisiaj nie możemy mówić o suwerennej Polsce, jeśli postępowanie ws. kluczowego dla bezpieczeństwa państwa wydarzenia ma w swoich rękach obce państwo. Oddanie śledztwa w sprawie smoleńskiej katastrofy w ręce Kremla jest dla Ewy Stankiewicz koronnym dowodem na utratę suwerenności. W III RP nie istnieje równość wobec prawa i przejrzystość życia publicznego. „Demokracja bez wartości, w której nie wiadomo, co jest dobre, a co złe, bo wszystko jest relatywne, jest ułudą”. Ewa Stankiewicz pokazuje w swojej książce kluczowy moment. Chwilę, w której III RP utraciła suwerenność, zanim ją odzyskała. Raport o WSI potwierdza, że generał Edmund Buła, następca Kiszczaka, w 1989 r. masowo niszcząc akta bezpieki wojskowej, wcześniej całość zmikrofilmował i przekazał do Moskwy. Rosja może szantażować osoby, które organizowały odradzające się polskie państwo. Jest możliwe, że „władzę w Polsce sprawują obecnie ludzie rosyjskich służb albo osoby przez te służby szantażowane”. Tym bardziej po Smoleńsku. Polska jest jedynym krajem, który w dwóch identycznych katastrofach samolotów najpierw stracił całe dowództwo lotnictwa, a potem całe dowództwo armii. Dodajmy do tego listę kilkudziesięciu osób niewygodnych dla władzy, które zginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. „Z jednej strony mamy gangsterów, którzy nowoczesnymi metodami zarządzają kartelem udającym państwo, a z drugiej strony opozycję, która uważa, że to społeczeństwo nie jest przygotowane na prawdę, że nie trzeba niepotrzebnie straszyć ludzi, oni i tak nie przyjmą tego do wiadomości”. Rządzący piarowymi zabiegami obezwładnili społeczeństwo, które nie reaguje na coraz wyraźniejszą sowietyzację polskiej rzeczywistości. Społeczeństwo pałowane przez media na usługach grupy przestępczej trzymającej władzę jest łatwiejszym łupem do drenażu i tańszą siłą roboczą. III RP na sztandarach ma liberalizm, w rzeczywistości oparta jest na resortowym kumoterstwie. Młody człowiek dobijający się bezskutecznie do pracy w sądzie czy walczący o staż w wymarzonej stacji telewizyjnej nie zdaje sobie sprawy z tego, że karty już dawno zostały rozdane, a on stoi na straconej pozycji. W tej sytuacji autorka deklaruje, że upomina się o normalność i demokrację metodami pokojowymi. Stawia pytanie, jak się samoorganizować i bronić. Pierwszym krokiem według niej jest opcja zerowa w sądownictwie, zacząć trzeba od utworzenia czarnej listy polskich sędziów, prokuratorów i ekspertów sądowych. Ale to szczegóły. Co do generaliów zgadzam się z Ewą Stankiewicz. Najprawdopodobniej katastrofa smoleńska była atakiem na państwo polskie, kolejnym etapem hybrydowej agresji, której społeczeństwo w ogóle sobie nie uświadamia. Ta książka ma jedną wadę. Powstała przed wyborami prezydenckimi. Szanując większość analiz Ewy Stankiewicz, chętnie usłyszałbym jej pogląd na to, jak dziś z naszym prezydentem powinien działać obóz patriotyczny. Choć właściwie tej odpowiedzi udzieliła: „Realny system zbudowany w wyniku uwłaszczenia reżimu komunistycznego już nieraz udowodnił, że potrafi przewrócić władzę, jeśli ta władza będzie próbowała naruszyć raz ustalone wpływy”. To brzmi jak memento mori.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze