Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ekspert Jerzego Millera chce nowej komisji

Dodano: 22/08/2015 - Numer 1198 - 22.08.2015
Profesor Marek Żylicz, były członek komisji Millera powołanej dla zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, apeluje o wznowienie badań i współpracę z ekspertami z krajów unijnych. Były członek komisji Millera prof. Żylicz przedstawił w prasie odmienne od dotychczasowych opinii rządowych ekspertów stanowisko, stwierdzając konieczność ponownego zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Ważny członek komisji Millera zaapelował o wznowienie jej prac i zaproszenie do współpracy ekspertów z krajów unijnych. Żylicz uznał wznowienie prac za niezbędne, podając jako powody niewiarę Polaków w ustalenia raportu Millera i powszechne uznawanie tezy o zamachu. Były członek komisji Millera stwierdza też, że wobec komisji są formułowane zarzuty o mataczenie z jej strony, czy zarzuty, że dysponuje ona dowodami, których do tej pory nie uwzględniła w swoim raporcie. – Najważniejsze w wypowiedzi prof. Żylicza jest przyznanie przez niego jako członka komisji Millera, że nie miała ona dostępu zarówno do części kluczowych czynności śledczych, jak i do wielu istotnych dokumentów – mówił mec. Pszczółkowski, pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy. – Żałować należy, że profesor Żylicz jako znawca prawa lotniczego i międzynarodowego, mówiąc po pięciu latach od katastrofy, że trzeba podjąć się zbadania jej przyczyn, nie zauważa, że komisję trzeba powołać na nowo. Przecież utworzona na mocy decyzji ministra obrony z 15 i 16 kwietnia 2010 r. tzw. komisja Millera była powołana na podstawie nieobowiązujących wówczas przepisów – dodał mecenas. – W pełni zgadzam się z prof. Żyliczem, że konieczne jest zbadanie na nowo katastrofy smoleńskiej przez uprawniony organ państwa polskiego. W tym celu trzeba zmienić ustawę, która musi nadać Komisji Badania Wypadków Lotniczych kompetencje do badania katastrof także poza Polską, bo obecnie ta komisja nie posiada takich uprawnień – mówił nam poseł Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy. Dodał, że zmianie musiałby także ulec skład tej komisji, aby zagwarantować kompetentne badanie tej tragedii. Zaznacza, że zespół parlamentarny wielokrotnie występował do premiera Tuska i premier Kopacz o wznowienie badań komisji. – Gdyby prof. Żylicz od początku przedstawiał swoje stanowisko, nie doszłoby do tak wielkiego zamieszania prawnego, które jest wynikiem zawarcia tajnej umowy między premierami Tuskiem i Putinem, odrzucającej porozumienie ws. zasad ruchu lotniczego z Rosją z 1993 r. My będziemy prowadzili nasze badania dalej – zapewnił szef zespołu parlamentarnego.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze