Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

PO przestraszyła się zmiany płci

Dodano: 10/10/2015 - Numer 1240 - 10.10.2015
Fot. Marcian Pegaz/Gazeta Polska
Fot. Marcian Pegaz/Gazeta Polska
Weto prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie ustawy o uzgodnieniu płci okazało się skuteczne. Platforma Obywatelska, PSL i wszystkie lewicowe partie nie były w stanie zmobilizować się i skutecznie obronić stworzonego przez siebie bubla prawnego. Platforma z PSL em od kilku dni kombinowały, jak tu rakiem wycofać się z ustawy o zmianie płci. – Nie jestem zaskoczona. Sytuacja się zmieniła. Do czasu sporządzenia list wyborczych PO Ewa Kopacz miała swoich kandydatów w garści. Ci byli bardzo dyspozycyjni, bo złe miejsce na liście oznaczało wykluczenie z polityki. Teraz, gdy listy są ułożone, dla polityków wyrocznią są wyborcy – mówi nam prof. Krystyna Pawłowicz z PiS u. Jak twierdzi, szczególnie PSL, które jeszcze w lipcu ustawę popierało, orientuje się na katolickich wyborców. – Nikt nie będzie teraz dawał twarzy pomysłom lewicowym i przekonywał, że kobieta to mężczyzna, a mężczyzna to kobieta. To pokazuje zakłamanie tego środowiska, które nic nie robi dla Polski, ale wszystko dla siebie – mówi nam prof. Pawłowicz. Podobnego zdania jest poseł Stanisław Piotrowicz z PiS u. – PO zapędziła się w procesie sprzyjania lewicowemu elektoratowi. Już nawet przebiła pod tym względem SLD. Teraz jednak robili wszystko, by nie dopuścić do głosowania w sprawie weta. Widocznie mieli świadomość, że nie są w stanie odrzucić woli prezydenta Dudy – mówi nam Piotrowicz. Wczoraj podczas posiedzenia połączonych komisji zdrowia i sprawiedliwości wybuchła awantura. Poseł Tomasz Latos z PiS u, który przewodniczył obradom, szybko poddał pod głosowanie wniosek o przyjęcie weta prezydenta. Na sali powstało zamieszanie, bo posłowie PO chcieli składać wnioski formalne i zabierać głos, a tym samym przedłużać pracę komisji. Wśród krzyków przegłosowano podtrzymanie weta. PO nie uznała jednak wyniku głosowania. Wniosła również o zmianę przewodniczącego. Wniosek został przyjęty. Przewodniczącą została Stanisława Prządka z SLD. Zarządzono ponowne głosowanie, w którym komisja odrzuciła weto prezydenta Andrzeja Dudy. Sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. Jeszcze większe zamieszanie spowodowały wybory posła sprawozdawcy, który na posiedzeniu plenarnym miał przedstawić stanowisko komisji. Przepadły kandydatury Piotra Chmielowskiego z SLD, Anny Zalewskiej z PiS u i Anny Grodzkiej, posła niezrzeszonego. A Andrzej Orzechowski z PO nie chciał zostać sprawozdawcą. W ten sposób Sejm zdominowany przez zwolenników ustawy o uzgodnieniu płci doprowadził do tego, że ustawa nie wejdzie w życie.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze