Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polska i Litwa połączona mostem

Dodano: 15/12/2015 - Numer 1295 - 15.12.2015
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Polsko-litewskie połączenie energetyczne, tzw. LitPol Link, pozwalające na transgraniczny przesył energii elektrycznej, już działa. W uroczystości otwarcia kluczowego dla bezpieczeństwa Litwy i pozostałych państw bałtyckich mostu energetycznego udział wzięli wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki oraz premier Litwy Algirdas Butkevičius. Uruchomiony most energetyczny Polska-Litwa umożliwi nie tylko wymianę energii z krajami bałtyckimi, ale domknie również tzw. pierścień bałtycki, czyli ciąg połączeń energetycznych wokół Bałtyku. W ten sposób podniesione zostanie nie tylko bezpieczeństwo energetyczne krajów bałtyckich i Polski, ale zwiększą się także możliwości importu i eksportu energii elektrycznej. Handel energią możliwy jest już od kilku dni. Jak poinformowały Polskie Sieci Energetyczne, możliwe będzie udostępnianie uczestnikom rynku do 500 MW zdolności przesyłowych. Na uroczystość otwarcia połączenia LitPol Link poleciał do Wilna wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Spotkał się tam z premierem Litwy Algirdasem Butkevičiusem. Uruchomienie mostu energetycznego między Polską i Litwą jest niezwykle ważne z uwagi na bezpieczeństwo energetyczne obu krajów, zwłaszcza Litwy, której sieć energetyczna nie była dotąd zsynchronizowana z sieciami UE, ale z systemami krajów byłego Związku Sowieckiego. To właśnie z tych państw Litwa importowała dotąd większość energii potrzebnej jej po wygaszeniu elektrowni atomowej w Ignalinie. Wycenionej na 1,8 mld zł inwestycji Unia Europejska nadała status priorytetowy i ją współfinansowała, przeznaczając na ten cel 800 mln zł. W ramach mostu energetycznego Polska-Litwa po naszej stronie wybudowano nie tylko odcinek linii łączącej oba kraje, ale zrealizowano łącznie 11 zadań inwestycyjnych, które obejmują budowę czterech linii elektroenergetycznych 400 kV oraz budowę pięciu nowych i rozbudowę dwóch stacji elektroenergetycznych najwyższych napięć. Według Pawła Nierady z Instytutu Sobieskiego do domknięcia tzw. pierścienia bałtyckiego mogło dojść dużo wcześniej, bo unijny Baltic Energy Market Interconnection Plan powstał już w 2009 r. Nierada twierdzi, że zaniedbania w tym względzie dało się boleśnie odczuć pod koniec sierpnia br., kiedy polska energetyka miała problemy wynikające z upalnego lata. Na deficyt elektroenergetycznych mocy wytwórczych cierpią bowiem nie tylko Litwa i inne kraje bałtyckie, ale także północna i wschodnia Polska. Dlatego tak zaskakująca była decyzja rządu PO-PSL sprzed trzech lat, odwołująca budowę nowej elektrowni w Ostrołęce, mimo że na inwestycję wydano już 200 mln zł. Zbiegła się ona z informacją o budowie elektrowni jądrowej w Kaliningradzie i deklaracją szefa Rosatomu, że właśnie w Polsce upatruje rynku zbytu na energię. Zdaniem ekspertów priorytetem Polski powinien być rozwój własnych mocy wytwórczych, zwłaszcza że część obecnych bloków energetycznych jest już przestarzała. (ISBnews, BiznesAlert.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze