Żmerynka – zapomniana stolica Ukrainy

HISTORIA \ Z DZIEJÓW KRESOWEGO MIASTA

Centralne i wschodnie Podole zawsze było i pozostaje swoistą enklawą polskości. Nie zdołały go złamać ani represje caratu po insurekcji kościuszkowskiej, ani zesłania na Sybir po Powstaniu Styczniowym. Wówczas polscy ziemianie na Podolu przymusem byli pozbawiani mienia, a ci, którzy się opierali, płacili „podatek z Polaka” w wysokości 10 proc. od dochodu wyłącznie za to, że mieli polskie nazwiska i chodzili do katolickiego kościoła. Po przewrocie bolszewickim w 1917 r. emisariusze Lenina przeprowadzili na Podolu wywrotową działalność, podburzając ludność do palenia polskich „białych dworków” i niszczenia kościołów. Ale nie zważając nawet na wielki głód w latach 1932–1933, który odebrał życie ok. 200 tys. zagłodzonych Polaków, oraz represje NKWD w ramach „operacji polskiej” (do 200 tys.
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze