Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tania ropa z USA płynie do Europy

Dodano: 05/01/2016 - Numer 1310 - 05.01.2016
Z teksańskiego portu Corpus Christi w Zatoce Meksykańskiej wyruszył do Europy pierwszy tankowiec z amerykańską ropą. Decyzja Kongresu USA, który po 40 latach zniósł zakaz eksportu ropy, może być ciosem w rosyjską gospodarkę. To także szansa dla polskich rafinerii na zdywersyfikowanie źródeł dostaw i zwiększenie energetycznego bezpieczeństwa kraju. Tankowiec „Theo T” płynie z amerykańską ropą do Włoch. Tam surowiec odbierze trader Vitol Group, który kupił go dla szwajcarskiej rafinerii. Ta zaś wyprodukowane z amerykańskiej ropy paliwa sprzeda na rynkach Europy Zachodniej. Kilka dni później z USA do Europy miał wypłynąć kolejny statek z ropą, może już płynie. To historyczne rejsy, bo od połowy lat 70. w Stanach Zjednoczonych obowiązywał zakaz eksportu ropy do państw, które nie mają strefy wolnego handlu z USA. Po 40 latach, dokładnie 18 grudnia 2015 r., amerykański Kongres zniósł ten zakaz. Decyzja to zwiastun zmian na europejskim rynku, zdominowanym dotąd przez rosyjską ropę. Tani surowiec z USA z pewnością spowoduje spadek i tak już niskich cen, a gdy do Europy trafi wkrótce ropa z Iranu, nadpodaż będzie jeszcze większa. To oznacza, że paliwo szybko nie podrożeje i rachuby Kremla na odbicie cen nie mają szans się spełnić. To dla Rosji fatalna wiadomość, ponieważ podstawą jej gospodarki jest eksport ropy naftowej i gazu ziemnego. Zyski ze sprzedaży obu surowców stanowią w sumie ponad połowę budżetowych wpływów państwa. Rosja już odczuwa skutki załamania cen ropy. W ostatnich dwóch latach baryłka surowca (159 l) potaniała z ponad 100 dol. do niespełna 35 dol. A w najbliższej przyszłości lepiej nie będzie. Według najnowszej prognozy Royal Bank of Scotland cena ropy w 2016 r może spaść do 16 dol. za baryłkę. Powodem takiej prognozy jest nie tylko rosnąca podaż ropy, ale także lekka do niedawna zima oraz spadająca w Europie sprzedaż samochodów. Co roku do Europy trafia ponad 220 mln ton ropy z Rosji. Po odblokowaniu eksportu ropy przez USA rosyjskie dostawy prawdopodobnie zaczną maleć. Już za parę lat na Stary Kontynent może trafiać nawet 100 mln ton ropy ze Stanów Zjednoczonych. Inwazję amerykańskich koncernów naftowych w Europie mogą przyśpieszyć problemy Rosji, której złoża się wyczerpują, a na inwestowanie w nowe Kreml nie ma pieniędzy. To jednak nie jedyna zła wiadomość dla rosyjskich władz. Wiele wskazuje na to, że jeszcze w tym roku do Europy wyruszą z USA tankowce ze skroplonym gazem. Jeśli tak się stanie, będzie to poważny cios w interesy rosyjskiego Gazpromu. Odbiorcy z Unii Europejskiej, także Polacy, są bardzo zainteresowani amerykańską ropą. Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, podczas seminarium zorganizowanego w Waszyngtonie przez stowarzyszenie Energy Allies mówił, że Europa Środkowa dysponuje odpowiednią infrastrukturą do odbioru i przerobu amerykańskiej ropy. – Dlatego otwarcie amerykańskiego rynku na eksport surowców energetycznych do Europy będzie miało istotny wpływ na kraje naszego regionu. Pozwoli nam to zdywersyfikować i wzmocnić bezpieczeństwo rodzimych rynków, a także zwiększyć efektywność licznych gałęzi przemysłu, m.in. branży rafineryjnej i chemicznej – powiedział prezes Olechnowicz.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze